Finanse

Kłopoty z Dreamlinerem LOT-u: Musiał krążyć nad Atlantykiem!

2025-03-07

Autor: Marek

Wczoraj wieczorem polski Dreamliner byl zmuszony do krążenia w powietrzu nad Atlantykiem w następstwie dramatycznej sytuacji związanej z rakietą Starship z firmy SpaceX. Rakieta wystartowała z kosmodromu w Teksasie o godzinie 18:30 czasu lokalnego, a niecałe osiem minut po starcie doszło do awarii silników. Cztery z sześciu silników przestały działać, co spowodowało, że pojazd stracił kontrolę i zaczął się obracać w powietrzu na wysokości 145 km nad Ziemią. Krótko później nastąpiła katastrofa, a resztki rakiety spadły na Ziemię.

Jak to zazwyczaj bywa, katastrofa w przestrzeni kosmicznej miała swoje konsekwencje także dla podróżnych, którzy przelatywali w tym czasie nad Atlantykiem. Polski Boeing 787 Dreamliner linii LOT, lecący na Dominikanę, musiał krążyć w powietrzu, aby uniknąć spadających odłamków. Na szczęście lot zakończył się pomyślnie, a samolot bezpiecznie kontynuował podróż do Punta Cana, mimo chwilowych trudności.

Zaskakujące jest to, że LOT nie prowadzi regularnych połączeń do Dominikany, co sugeruje, że był to lot czarterowy, zorganizowany specjalnie dla turystów przez jedno z biur podróży w Polsce. "ATC poprosiło nas, aby samolot wykonał holding" - potwierdził rzecznik prasowy LOT Krzysztof Moczulski, dodając, że wszystko odbyło się zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa.

Incydent ten pokazuje, jak dynamiczny i często nieprzewidywalny może być ruch w przestrzeni powietrznej. Warto zaznaczyć, że to nie pierwszy raz, kiedy loty komercyjne muszą zmieniać swoje plany z powodu incydentów związanych z programami kosmicznymi. Również, biorąc pod uwagę rosnącą liczbę startów rakiet i satelitów, istnieje większe ryzyko dla cywilnego lotnictwa, co może prowadzić do nowych regulacji w tej dziedzinie.