Kolejny Skandal w Polskiej Politce: Wiceminister Bez Certyfikatu ABW!
2025-06-09
Autor: Jan
W obliczu niepokojących wydarzeń, Władysław Teofil Bartoszewski, nowo mianowany wiceminister spraw zagranicznych, znalazł się w ogniu krytyki po ujawnieniu kontrowersji związanych z jego majątkiem. Bartoszewski miał odziedziczyć trzy mieszkania, cenne obrazy oraz fortunę w wysokości miliona funtów po swoim świętej pamięci ojcu chrzestnym, znanym mecenacie sztuki Andrzeju Ciechanowieckim.
Niestety, sąd ogłosił nieprawomocny wyrok zobowiązujący polityka z Polskiego Stronnictwa Ludowego do zwrotu 13 milionów złotych, a łącznie z odsetkami nawet 27 milionów złotych, fundacji sprawującej pieczę nad majątkiem Ciechanowieckiego. Bartoszewski w przeszłości twierdził, że miał obietnicę ojca chrzestnego, jednak sąd nie uznał tej wersji za wiarygodną.
Zarządzenie Prokuratury i Uwagą na Dworki
Prokuratura Krajowa prowadzi dochodzenie w sprawie możliwego ukrywania majątku przez Bartoszewskiego. Śledczy przyglądają się dworkowi pod Warszawą, wartemu kilka milionów złotych. Ustalają, czy poseł PSL celowo przepisał tę nieruchomość na żonę, unikając kontaktu z wierzycielami.
Niezrozumiałe Powołanie na Wiceministra
Ostatnie wydarzenia wywołały furię wśród polityków koalicyjnych. W grudniu 2023 roku Bartoszewski został powołany na stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. "Jak to się stało, że człowiek oskarżany o kryminalne działania zostaje wiceministrem? To był dla nas policzek!" - komentują oburzeni politycy cytowani przez "Gazetę Wyborczą".
Brak Poświadczenia Bezpieczeństwa ABW
Co więcej, ujawniono, że Bartoszewski nie posiada poświadczenia bezpieczeństwa z ABW, co jest wymogiem od 2010 roku dla osób na tak wysokich stanowiskach. Każdy wiceszef MSZ powinien być dokładnie zweryfikowany pod kątem problemów finansowych i kontaktów z obcymi wywiadami. W przypadku Bartoszewskiego, jego dostęp do informacji tajnych i ściśle tajnych okazuje się również kontrowersyjny.
Reorganizacja w Rządzie w Nadchodzących Tygodniach?
Bartoszewski to nie pierwszy wiceminister spraw zagranicznych, który nie przeszedł weryfikacji przez ABW—we wspomnieniu pojawia się także Andrzej Szejna. Według informacji prasowych, w obozie władzy krążą pogłoski o tym, że obaj mogą zostać odwołani w nadchodzącej rekonstrukcji rządu.