Kolendowicz: Sędziowie rujnują nasze marzenia o zwycięstwie!
2025-05-14
Autor: Magdalena
Robert Kolendowicz o kontrowersjach na boisku
Przed dzisiejszym meczem z Motorem Lublin, Robert Kolendowicz, trener Portowców, powrócił do emocjonującej sytuacji z meczu przeciwko Radomiakowi, gdzie sędziowie nie uznali istotnego gola.
Niesprawiedliwość na boisku
W tamtym kluczowym momencie, Koulouris podał do Grosickiego, który strzelił gola na 1:1. Jednak po interwencji VAR, sędzia cofnął decyzję, przyjmując, że Grek rzekomo dotknął piłkę ręką. Kolendowicz nie kryje oburzenia: "To był moment, w którym przejęliśmy kontrolę nad meczem, a sędzia nam to odebrał".
Kluczowe błędy sędziów
Trener podkreśla, że sytuacja była złożona: "Zawodnicy Radomiaka mieli piłkę pod kontrolą, ale po stracie z powrotem do akcji, od razu straciliśmy szansę. Ta nieuznana bramka zmieniła przebieg spotkania". Kolendowicz nie zgadza się z tą decyzją, wskazując na stratę pierwszego gola oraz nieuznane zdobycie. "To kluczowe momenty, które zadecydowały o wyniku!"
Bezsilność trenera
"Co mogę zrobić? Mamy związane ręce" - szczerze przyznaje Kolendowicz. "Czuję się bezsilny w takich sytuacjach. Jako trener, moim obowiązkiem jest stworzyć dogodne warunki do strzelania goli, a nam to odebrano".
Systemowe zmiany potrzebne natychmiast
Trener podnosi ważny temat: "Sędziowanie to trudna sztuka, ale błędy zdarzają się zbyt często. Musimy zminimalizować wpływ tych błędów na wynik spotkań. To nie jest przyjemne, gdy przez niekompetencję nie osiągasz swoich celów".
Pogoń w walce o europejskie puchary
Pomimo trudności, Pogoń ma szansę na podium oraz miejsce w europejskich pucharach, jednak musi wygrać wszystkie nadchodzące mecze - z Motorem, Lechią i Jagiellonią. Trener wyraża determinację: "Chcemy zwyciężyć i dążyć do naszych celów!".
Czas na dyskusję!
Kolendowicz podsumowuje: "Może nadszedł czas na prawdziwą debatę o błędach sędziów i ich konsekwencjach dla gry? To prowadzi do frustracji nie tylko wśród trenerów, ale i kibiców."