Koncerny farmaceutyczne opłacają lekarzy. Dr Grzesiowski na liście Pfizera!
2024-08-22
Autor: Agnieszka
W zaskakujących ujawnieniach stały się jasne powiązania między koncernami farmaceutycznymi a lekarzami, którzy otrzymywali znaczne sumy na działania badawczo-rozwojowe. Firmy farmaceutyczne, zarówno polskie, jak i zagraniczne, przeznaczyły aż 532 miliony złotych z przeznaczeniem dla wykonawców z sektora medycznego, w tym lekarzy, firm konsultingowych oraz fundacji. Z tej kwoty około jedna trzecia przypadała bezpośrednio lekarzom na wynagrodzenia lub pokrycie kosztów drogich szkoleń i sympozjów zagranicznych, jak informuje portal Business Insider, który przeanalizował dane 20 firm farmaceutycznych.
Ujawnione informacje wskazują, że wiele wielkich koncernów farmaceutycznych intensyfikowało swoje działania w zakresie dotarcia do lekarzy, których decyzje mają kluczowe znaczenie dla przepisywania leków. Warto zauważyć, że niektórzy medycy woleli, aby ich nazwiska pozostały anonimowe w raportach przejrzystości, a na liście wycofanych ze statystyk znalazło się aż 968 nazwisk.
Jednym z głośniejszych nazwisk, które znalazły się na liście osób związanych z transferami od Pfizera, jest dr Paweł Grzesiowski. Jest znany z kontrowersyjnych prognoz dotyczących pandemii COVID-19 oraz jako gorący zwolennik obowiązkowych szczepień. W 2021 roku, jako szef Głównego Inspektoratu Sanitarnego, otrzymał 35 tysięcy złotych od GlaxoSmithKline (GSK), a w roku następnym blisko 7 tysięcy złotych.
Rekordową sumę z GSK otrzymał właściciel prywatnej praktyki lekarskiej z Wrocławia, któremu koncern przekazał 116 tysięcy złotych, z czego aż 109 tysięcy złotych stanowiło wynagrodzenie za usługi. Natomiast lekarz onkolog z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Poznaniu, w minionym roku otrzymał 83 tysiące złotych z GSK, co sprawiło, że jego całkowite dodatkowe dochody wyniosły 179 tysięcy złotych, czyniąc go liderem w Polsce pod względem zarobków od koncernów farmaceutycznych.
Interesującym aspektem jest również to, że niektóre firmy farmaceutyczne preferowały organizowanie szkoleń w atrakcyjnych lokalizacjach, takich jak Japonia, co mogło budzić kontrowersje, gdyż lekarze zamiast wynagrodzenia brali udział w kosztownych podróżach i luksusowych hotelach. Ministerstwo Zdrowia do tej pory nie odpowiedziało na poruszane kwestie związane z przejrzystością finansową w sektorze ochrony zdrowia. Kontekst takich praktyk nie może przechodzić bez echa, biorąc pod uwagę aktualną debatę na temat wpływu wielkich koncernów na decyzje medyczne.