Konfederacja łączy siły z AfD – Imperium nacjonalizmu i kontrowersje wokół współpracy
2024-07-11
Autor: Michał
„Teraz czekamy na ataki mainstreamowych mediów” – tymi słowy Stanisław Tyszka zakończył swój wpis w serwisie społecznościowym, informując o stworzeniu przez część europosłów Konfederacji wspólnej frakcji z Alternatywą dla Niemiec (AfD). Tyszka stara się przekonać opinię publiczną, że krytyka wynika rzekomo z zazdrości i zaskoczenia, „że debiutanci w PE powołali swoją grupę”. Nic z tych rzeczy. Krytyka – zresztą nie tylko ze strony mainstreamu – wynika z tego, że współpraca z AfD jest na każdym polu bardzo ryzykowna.
Dlaczego Konfederacja zawarła ten pakt z kontrowersyjną niemiecką partią?
„Można wejść do grupy nawet z samym diabłem, jeżeli będzie walczył o te same postulaty” – mówił w radiowej Trójce Konrad Berkowicz z Konfederacji. Z kolei Tyszka tłumaczył: „Uznaliśmy, że aby skuteczniej walczyć o interesy Polski w PE, lepiej stworzyć grupę niż pozostać niezrzeszonymi”. Błąd tego rozumowania polega na tym, że część posłów Konfederacji stworzyła sojusz z AfD, która w wielu punktach ma program całkowicie sprzeczny z interesami Polski.
Po pierwsze, politykom AfD zdarza się podważać nienaruszalność granicy na Odrze i Nysie, co jest fundamentalnym aspektem polskiej suwerenności. Po drugie, AfD to partia jawnie prorosyjska, promująca niemiecki nacjonalizm i wyrażająca zrozumienie dla rosyjskiego imperializmu. To niepokojące połączenie stanowi najgorszy możliwy scenariusz dla Polski.
Warto również pamiętać, że AfD ma kontrowersyjne stanowisko w wielu innych kwestiach, takich jak polityka migracyjna, prawa człowieka czy podejście do Unii Europejskiej. Przykład współpracy z AfD może wpłynąć na wizerunek Konfederacji zarówno na arenie krajowej, jak i międzynarodowej. Konfederacja ryzykuje poważne konsekwencje strategiczne, współpracując z partią, która regularnie podważa podstawowe wartości i interesy Polski. Warto zastanowić się, czy korzyści z takiego sojuszu rzeczywiście przeważają nad ryzykiem, które niesie za sobą.