Finanse

Kontrowersyjny znak na drogach Hiszpanii: Kierowcy nie mają sobie nic do zarzucenia!

2025-09-19

Autor: Ewa

Nowe zasady i zaskoczenie kierowców

W Hiszpanii wprowadzono nowe zasady dotyczące zachowania bezpiecznego odstępu między pojazdami: 70 metrów dla aut osobowych i 50 metrów dla ciężarówek. W miejscach o wysokim ryzyku kolizji odległość ta może wzrosnąć nawet do 100 m!

Jakie są konsekwencje?

Niestety, nieprzestrzeganie tych zasad będzie drogo kosztować kierowców – mandat w wysokości 200 euro oraz utratę 4 punktów karnych. W przypadku wyczerpania limitu punktów prawo jazdy może być na pewien czas odebrane. To tylko na terenie Hiszpanii, ale problem według kierowców wydaje się być znacznie głębszy.

Kto zmierzy ten odstęp?

W sieci nie brakuje ironicznych komentarzy na temat tego, że kierowcy powinni wozić ze sobą miarki do nawigacji. Jak mają bowiem dokładnie zmierzyć dystans podczas jazdy, zwłaszcza w korku? Dyskusje krążą głównie wokół tego, czy systemy monitorowania zarejestrują, że w odstęp wjeżdża inne auto.

Prawne zawirowania

Eksperci podchodzą do tematu z rezerwą. Uważają, że udowodnienie winy kierowców, którzy nie mają narzędzi do precyzyjnego pomiaru, może być niezwykle trudne.

Aspekty prawne w Polsce

W Polsce od 2021 roku również obowiązują przepisy dotyczące minimalnych odstępów, które muszą być utrzymywane na autostradach. Zasada jest prosta: odstęp w metrach powinien wynosić połowę prędkości w km/h. W praktyce oznacza to, że przy 120 km/h należy zachować 60 m odstępu.

Bezpieczeństwo w liczbach

Polska Policja coraz częściej używa zaawansowanych mierników TruCAM II do pomiaru odległości między pojazdami, a mandat za przekroczenie normy wynosi nawet 500 zł oraz 6 punktów karnych.

Kierowcy mają całkiem sporo wątpliwości, jakie nieprzyjemności mogą ich spotkać na drogach. Jak widać, zarówno w Hiszpanii, jak i w Polsce, przepisy stworzone z myślą o bezpieczeństwie mogą wprowadzać zamieszanie zamiast działać na korzyść kierowców.