Zdrowie

Koszmar 22-latki: Biustonosz 100 GG i piersi, które wciąż rosną!

2025-03-10

Autor: Michał

22-letnia Amanda z Manchesteru od najmłodszych lat boryka się z problemem dużego biustu. Już w wieku 14 lat musiała sięgnąć po biustonosze w rozmiarze 85 E i regularnie spotykała się z pytaniami, a nawet oskarżeniami o rzekome operacje powiększenia piersi. "Nadal jestem o to pytana przez cały czas" — mówi.

W poszukiwaniach odpowiedniego biustonosza Amanda napotyka na prawdziwy koszmar. Z uwagi na rozmiar biustu (100 GG) jej możliwości zakupowe są wysoce ograniczone. Nie ma wystarczającego wyboru w zwykłych sklepach, co zmusza ją do sięgania po drogie, specjalistyczne sklepy lub zlecania szycia bielizny na miarę, co wiąże się z ogromnymi wydatkami rzędu setek funtów.

Wyzwania nie kończą się na znalezieniu stanika. Odpowiednie ubrania — koszulki, swetry czy kurtki — również nastręczają wielu trudności. Amanda wciąż spotyka się z niestosownymi uwagami ze strony mężczyzn. "Chodzenie po centrum miasta mnie przeraża, ponieważ mężczyźni podchodzą i próbują zagadywać; potrafią być naprawdę natarczywi" — przyznaje.

Głównym problemem, z którym boryka się Amanda, jest ból spowodowany ciężarem biustu. Ramiączka biustonosza wpijają się w jej ramiona, co prowadzi do bolesnych ran i blizn.

Kobieta zaczyna poważnie rozważać możliwość operacji zmniejszenia piersi, zwłaszcza jeśli jej problemy będą się nasilać. W Wielkiej Brytanii, taka operacja może być refundowana, jeśli duży biust prowadzi do problemów zdrowotnych, takich jak bóle pleców, szyi czy podrażnienia skóry. Podobne zasady obowiązują w Polsce, gdzie mammoplastyka może być dostępna w ramach NFZ w przypadkach zdrowotnych.

Każdy przypadek tak dużego biustu jak u Amandy jest inny, a decyzja o operacji nigdy nie jest łatwa. Jedno jest pewne — zdrowie i dobre samopoczucie są kluczowe dla każdej kobiety. Czy Amanda odważy się na ten krok? Czas pokaże, ale jedno jest pewne: historia Amandy jest przypomnieniem, jak ważne jest wsparcie dla kobiet z podobnymi problemami.