Koszmar Igi Świątek trwa. To brzmi jak wyrok. "Kierunek depresji"
2024-10-02
Autor: Tomasz
Iga Świątek, aktualna numer jeden wśród tenisistek, nadal nie wróciła na korty po US Open. Decyzje o rezygnacji z udziału w turniejach w Seulu i Pekinie potwierdzono jako "powody osobiste", a sportowa społeczność z niepokojem obserwuje jej sytuację. Wiele wskazuje na to, że intensywny harmonogram turniejowy i przeciążenie psychiczne zaczynają wpływać na jej formę.
Artur Szostaczko, jej były trener, zwrócił uwagę na znaczący spadek pewności siebie u zawodniczki: "Kiedy głowa nie funkcjonuje, ciało również zaczyna zawodzić. Iga czuje się zmęczona i drażniona, co może być sygnałem w kierunku depresji". Są to niepokojące słowa, które nie pozostawiają wątpliwości co do stanu psychicznego młodej zawodniczki.
Szostaczko odniósł się również do decyzji Igi o rezygnacji z walki o punkty rankingowe: "Bardzo trudno mi uwierzyć, że ktokolwiek świadomie rezygnuje z bycia numerem jeden. To pokazuje, jak źle może być w jej głowie, skoro nie czuje się na siłach, by walczyć dalej".
Eksperci twierdzą, że presja związana z oczekiwaniami oraz porażka, której Świątek doświadczyła w półfinale igrzysk olimpijskich, mogła być dla niej dużym obciążeniem emocjonalnym. "Iga może potrzebować dłuższego czasu na regenerację", dodaje Szostaczko.
W czasie przerwy Iga ma szansę na zresetowanie swojego umysłu i ciała, a psychologowie sportowi zaznaczają, że takie chwile odpoczynku są niezbędne dla zdrowia psychicznego zawodników. Pozostaje pytanie, kiedy i w jakiej formie powróci na korty. Trzymamy kciuki za jej szybki powrót do gry oraz na odzyskanie nie tylko formy sportowej, ale także mentalnej.