Koszmar w Zakopanem: Policja uratowała zakładnika z rąk porywaczy!
2025-10-03
Autor: Ewa
Straszny dramat 24-latka w Zakopanem
W niedzielę, 28 września, Zakopane zostało wstrząśnięte informacją o porwaniu 24-letniego mężczyzny z Łódzkiego. Policjanci z Łodzi przekazali alarmującą wiadomość, że ofiara może być przetrzymywana jako zakładnik w malowniczych, ale i niebezpiecznych okolicach Zakopanego. Porywacze żądali od rodziny okupu w postaci zwrotu wierzytelności, grożąc, że nie opuszczą swojego zakładnika.
Ekspresowa reakcja policji!
Funkcjonariusze z Zakopanego natychmiast przystąpili do działania, angażując siły z całej Małopolski. Współpraca zespołów trafiła na właściwy trop, gdy udało się zidentyfikować pojazd, którym mogli poruszać się sprawcy.
Zatrzymanie na gorącym uczynku
Zaledwie kilka godzin po zgłoszeniu, jeden z patroli dostrzegł podejrzany samochód na parkingu w Kościelisku. Policja działała błyskawicznie - wewnątrz samochodu znajdowało się trzech mężczyzn, w tym 36-letni obywatel Białorusi, 30-letni Polak z powiatu tatrzańskiego oraz 24-latek – duszony strachu zakładnik!
Uwolnienie i brutalne traktowanie
Szybka akcja policyjna uratowała zakładnika, który został natychmiast objęty opieką służb medycznych. Porywacze zostali aresztowani, a prokuratura zajęła się ich sprawą. Śledczy odkryli, że dramat młodego mężczyzny rozpoczął się 25 września, kiedy to przez kilka dni był przetrzymywany w brutalnych warunkach, m.in. w piwnicy. Porywacze znęcali się nad nim, stosując brutalne metody, takie jak głodzenie, kneblowanie oraz przewożenie w bagażniku.
Brutalne motywy porywaczy
Motyw porywaczy był prozaiczny - konflikt finansowy. Domagali się oni zwrotu pieniędzy, posuwając się do ekstremalnych form przymusu poprzez psychiczne i fizyczne znęcanie się nad ofiarą.
Zarządzenie aresztu dla porywaczy
Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty w zakopiańskiej prokuraturze. Odpowiedzą za liczne przestępstwa, w tym wzięcie zakładnika z szczególnym udręczeniem oraz spowodowanie uszczerbku na zdrowiu. Jak potoczy się ich sprawa? Śledztwo trwa!