Kosztowny błąd kolarza: Puszkę coli zapłacił wysoką cenę!
2025-05-23
Autor: Magdalena
Giro d'Italia w pełni rozkwitu! Pierwsze dni rywalizacji przyciągnęły uwagę kibiców, a w czwartek, 22 maja, odbył się już 12. etap wyścigu. Na podium stanął Holender Olav Kooij, a za nim z niewielką stratą Arrived Casper Van Uden.
Wśród uczestników rywalizacji wyróżniał się Giosue Epis, reprezentant gospodarzy, który zaskoczył wszystkich, uciekając z peletonu na początku etapu. Niestety, jego szaleńczy atak nie przyniósł oczekiwanych rezultatów i szybko został dogoniony przez pozostawionych w tyle rywali.
Zamiast zyskać na tym dramacie, Włoch za swój zryw zapłacił wysoką cenę. W trakcie wyścigu sięgnął po puszkę coli, którą podał mu jeden z kibiców. To okazało się być jego największym błędem.
Regulamin Giro d'Italia jest bezwzględny: kolarze mogą zabierać ze sobą jedzenie jedynie w wyznaczonych miejscach. Epis naruszył tę zasadę, co skutkowało karą, której niewielu by się spodziewało.
Za przewinienie Włoski kolarz musi uiścić grzywnę w wysokości 500 franków szwajcarskich (około 2300 złotych). Ponadto doliczono mu 20 sekund kary w klasyfikacji generalnej oraz odjęto punkty w klasyfikacji górskiej i punktowej.
Na koniec etapu Giosue Epis zajął 62. miejsce, a jego przygoda z colą stanie się przestrogą dla innych zawodników!