Królestwa bogaczy: Czy Polska może dorównać światowej elicie? [NOWY RANKING]
2024-07-14
Autor: Tomasz
Z ust rządzących regularnie padają zapewnienia, że polska gospodarka rozwija się w zawrotnym tempie, a poziom zamożności kraju zbliża się do Hiszpanii, Francji czy Wielkiej Brytanii. Deklaracje te spotykały się z drwinami za czasów PiS, ale narracja ta przetrwała aż do dziś.
"W 25. rocznicę polskiej akcesji do Unii Europejskiej Polacy będą zamożniejsi od Brytyjczyków" — obiecał premier Donald Tusk na platformie X.
Jaką jest prawda? Najnowszy raport Henley & Partners we współpracy z firmą New World Wealth pokazuje, że na koniec 2023 r. w Wielkiej Brytanii mieszkało około 602,5 tys. milionerów i 75 miliarderów (wartości liczone w dolarach). Kraj ten zajmuje piąte miejsce na świecie. Tuż za nią plasuje się Francja z 506 tys. milionerów i 55 miliarderów. W Europie wyżej są jeszcze Niemcy z ponad 806 tys. milionerów, z czego 82 mają status miliardera. Niemcy mogą się więc pochwalić, że co setny mieszkaniec jest bogaty.
Najwięcej milionerów mieszka w Stanach Zjednoczonych – około 5,5 mln, co przewyższa populację Irlandii. W USA znajdziemy też prawie 800 miliarderów.
Jeżeli chodzi o Azję, dwa kraje wyróżniają się szczególnie: Chiny i Japonia. One dopełniają listę największych królestw bogaczy.
W TOP 15 krajów z największą liczbą milionerów dominują kraje azjatyckie, a suma wszystkich milionerów w tych krajach wynosi blisko 11,5 mln. Wśród nich 1751 to miliarderzy, co pokazuje ogromne dysproporcje w globalnym bogactwie.
A jak na tym tle wyróżnia się Polska? Raport Henley & Partners oraz New World Wealth nie uwzględnia naszego kraju. Jednak według rankingu Forbes, tylko jedenastu Polaków posiada majątek przekraczający 1 mld dol., co plasuje nas za krajami takimi jak Tajwan, Monako czy nawet Brazylia.
Twórcy rankingu zauważają, że większy majątek łatwiej gromadzi się w krajach z silną gospodarką. Dziewięć z 12 krajów o największej liczbie zamożnych mieszkańców znajduje się również w pierwszej dziesiątce krajów pod względem PKB. Wyjątkami są Szwajcaria i Singapur, które, dzięki swojej roli jako centra finansowe, przyciągają bogaczy z całego świata.
Największe miasta „bogaczy” to Nowy Jork i The Bay Area (San Francisco), gdzie jest po ponad 300 tys. milionerów i po ponad 60 miliarderów. W Tokio, które również ma znaczną liczbę milionerów, liczba miliarderów jest o wiele mniejsza (14).
W Europie poza Londynem i Paryżem najwięcej milionerów mieszka w Mediolanie, Frankfurcie, Zurichu, Amsterdamie, Madrycie i Wiedniu. Co ciekawe, najbogatsi coraz częściej przenoszą się do innych krajów. Eksperci przewidują, że w 2024 r. około 128 tys. milionerów zmieni miejsce zamieszkania, głównie migrując do USA i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
"Trzeci rok z rzędu Zjednoczone Emiraty Arabskie wydają się przyciągać najwięcej bogaczy na świecie, a rekordowa liczba 6,7 tys. zamożnych migrantów ma uczynić Emiraty swym nowym domem do końca roku" — podaje raport.
Jakie są z tego korzyści dla państw przyciągających bogaczy? Przede wszystkim zasilają one lokalne gospodarki swoimi pieniędzmi, a co piąty z nich to przedsiębiorca tworzący nowe miejsca pracy. Do tego dochodzi stymulacja inwestycji kapitałowych, co również pozytywnie wpływa na rozwój gospodarczy kraju.
Autor: Damian Słomski, dziennikarz Business Insider Polska