Kraj

Krwawa bitwa na plaży w Śremie. Szokujące szczegóły i świadkowie relacjonują

2024-09-09

Autor: Piotr

Prokuratura prowadzi dochodzenie w sprawie brutalnej bijatyki, która miała miejsce w sobotę na plaży w Śremie. Wstrząsające nagranie, które wyciekło do sieci, ukazuje brutalność zdarzenia, w którym jeden z uczestników został zaatakowany butelką w głowę. Dwie osoby zostały ranne i przebywają w szpitalu, ale ich życie nie jest zagrożone. Policja zatrzymała pięciu obcokrajowców, którzy byli zamieszani w bójkę.

Incydent miał miejsce w sobotę późnym wieczorem w rejonie plaży nad Jeziorem Grzymisławskim. Około godziny 23 wezwano pomoc, a na miejscu zjawiła się policja. Zatrzymani to jedna osoba z Argentyny i czterech Kolumbijczyków. Miejscowe służby próbują ustalić szczegóły tego niezwykle niebezpiecznego incydentu, jednak do tej pory prokuratura nie udzieliła informacji na temat postępów w śledztwie.

Rozmawiając z mieszkańcami Śremu, niektórzy z nich podkreślają, że takie zdarzenie to w tej okolicy ogromne zaskoczenie. "Zawsze było tu spokojnie. Oczywiście zdarzają się kłótnie, ale nie na taką skalę jak teraz" - relacjonuje lokalny przedsiębiorca prowadzący działalność w pobliżu plaży.

Inny mieszkaniec zwraca uwagę na rosnącą obecność obcokrajowców w miasteczku, które zyskało na popularności wśród turystów. „Obecnie na plaży można spotkać wielu cudzoziemców, którzy przyjeżdżają tu odpoczywać. I chociaż to była pierwsza taka sytuacja, musimy być świadomi, że z powodu letnich zlotów mogą zdarzyć się różne incydenty.”

Podczas tego incydentu w internecie krążyło krótkie nagranie, na którym można zobaczyć zaledwie kilkanaście osób, które były zaangażowane w bójkę. Widać w nim kobiety krzyczące z przerażeniem oraz mężczyzn wykrzykujących wulgaryzmy. Dwie osoby walczą na ziemi, a w pewnym momencie jeden z nich został brutalnie zaatakowany butelką. Świadkowie byli w szoku, a niektórzy przyznają, że nigdy wcześniej nie widzieli tak agresywnych zachowań w tym spokojnym miejscu.

Policja lokalna nie odnotowała wcześniej podobnych incydentów i stwierdza, że obecność obcokrajowców nie stwarzała problemów. "Nie mieliśmy żadnych zgłoszeń dotyczących przestępstw związanych z obcokrajowcami" - mówi podkom. Ewa Kasińska z miejscowej policji. Władze miejscowe zachęcają do zachowania spokoju, licząc, że to zdarzenie nie wpłynie negatywnie na turyzm w regionie. Mieszkańcy zastanawiają się, jak takie wydarzenie mogło mieć miejsce w dawniej tak spokojnym rejonie.