Finanse

Kryzys jeszcze przed końcem roku? Ekonomista ostrzega

2024-09-09

Autor: Ewa

Co jest przyczyną wciąż rosnącego „indeksu strachu”?

Na rynkach finansowych zapanowała nerwowość, której przyczyną są przede wszystkim niepokojące dane z rynku pracy w USA. Rośnie obawa o potencjalną recesję, co spowodowane jest uruchomieniem tzw. reguły Sahm. Zgodnie z nią, jeśli trzymiesięczna średnia stopa bezrobocia wzrasta o co najmniej 0,5 punktu procentowego w porównaniu do najniższego poziomu w ciągu ostatnich 12 miesięcy, to recesja jest blisko lub już ma miejsce. Choć reguła ta jest uznawana za wiarygodną, instytucje takie jak bank inwestycyjny Morgan Stanley ostrożnie podchodzą do jej wniosków, przewidując dalszy wzrost gospodarczy.

Bez względu na prognozy, inwestorzy coraz głośniej podnoszą alarm, iż Rezerwa Federalna USA spóźniła się z obniżkami stóp procentowych. W obliczu zbliżającej się recesji, Fed być może będzie musiał działać bardziej agresywnie, by ratować sytuację goospdoarczo.

Sytuacja na rynkach staje się jeszcze bardziej niepokojąca po ruchach Warrena Buffetta. Jego firma Berkshire Hathaway sprzedała połowę akcji Apple, a także zredukowała udziały w Bank of America oraz chińskim producencie elektryków BYD. Obecnie, zasoby gotówkowe Berkshire są najwyższe od 25 lat, wynosząc 25% wszystkich aktywów.

Możliwość recesji przed końcem roku?

Zapowiedzi kryzysu są coraz głośniejsze. Inwestor Mark Spitznagel, dyrektor funduszu Universa Investments, prognozuje, że recesja może nadejść jeszcze przed końcem roku. Zauważa, że aktualny wzrost rynków może być największą bańką w historii i przekonuje, że akcje mogą stracić nawet połowę swojej wartości. Jeszcze bardziej pesymistycznie patrzy na przyszłość Harry Dent, znany ekonomista, który prognozuje straty na poziomie 90%. Dent wzywa do przygotowania się na „pęknięcie wszystkich baniek” i ostrzega, że obecnie osiągamy szczyty, których konsekwencje mogą być druzgocące.

W obliczu tych prognoz, nie można zignorować również komentarza byłego prezydenta Donalda Trumpa, który ostrzegł, że USA mogą czekać konsekwencje podobne do krachu z 1929 roku, zwłaszcza jeśli władze przejmie Kamala Harris. Co ciekawe, w momencie gdy Trump wygłaszał te słowa, na pasku telewizji Fox News pojawiło się zaskakujące odbicie na nowojorskim rynku akcji, co może rodzić pytanie, czy rynki nie są już wciągnięte w nieprzewidziane zmiany.