Kryzys Kamila Majchrzaka po Wimbledonie. Dotkliwa porażka z 537. rakietą świata!
2025-07-21
Autor: Magdalena
Kamil Majchrzak, polski tenisista, rozbudził nadzieje fanów podczas swojego najlepszego występu w Wielkim Szlemie – dotarł do czwartej rundy Wimbledonu. Niestety, po wzniosłej chwili przyszła bolesna rzeczywistość w postaci skromnej rywalizacji na kortach ziemnych.
Następnym przystankiem dla Majchrzaka był turniej ATP 250 w Umagu. Jak się jednak okazało, to była strefa zagrożenia. W pierwszej rundzie zmierzył się z Pablo Llamasem Ruizem, zawodnikiem plasującym się na 537. miejscu w rankingu ATP. Mimo kilku szans, Kamil nie był w stanie zdobyć ani jednego seta, przegrywając 2:6, 4:6. To zdecydowanie nie jest sposób, w jaki chciałby kontynuować po tak obiecujących występach na trawie.
Sukces nie trwa wiecznie!
Początkowo wydawało się, że Majchrzak wykorzystał szansę, którą dał mu kontuzjowany Matteo Berrettini w pierwszej rundzie Wimbledonu. Pokonanie byłego finalisty otworzyło drzwi do kolejnych rund, a polski zawodnik zdołał przejść przez niżej notowanych przeciwników. Jednak w czwartej rundzie natrafił na mocnego Karen Chaczanowa, z którym niestety także się nie uporał.
Czas na refleksję
Powrót na korty ziemne nie okazał się łatwy. Majchrzak kolejno odpadał w Gstaad, a teraz w Umagu przegrał z kimś, kto powinien być łatwym celem. Straty w pierwszym secie były zbyt wielkie, by nadrobić je w kolejnych fragmentach meczu.
Przyszłość w cieniu porażek?
Zbliżające się US Open przynosi dodatkowe zmartwienia. W obliczu niepewności i słabych wyników należy zastanowić się, jak Kamil Majchrzak podniesie się po tej serii niefortunnych wydarzeń. Fani czekają z niecierpliwością na jego kolejne występy, ale na razie przyszłość Kamila w świecie tenisa zdaje się wisieć na włosku.