Kraj

Kryzys w PiS: Dlaczego Morawiecki wywołał burzę?

2025-02-11

Autor: Ewa

Wprowadzenie

W poniedziałek premier Mateusz Morawiecki zamieścił wpis skierowany do Rafała Brzoski, szefa InPostu, w którym chwalił jego podejście do rozwiązywania problemów w polskim biznesie i zaprosił do współpracy nad propozycjami deregulacyjnymi. Ten gest nie przeszedł bez echa w obozie rządzącym. Początkowo wydawało się, że Morawiecki stara się działać w interesie przedsiębiorców, jednak szybko okazało się, że jego postawa wywołała niezadowolenie w najważniejszych kręgach Prawa i Sprawiedliwości (PiS).

Reakcje w PiS

Słyszymy, że temat ten wzbudził wiele kontrowersji w partii, a niektórzy politycy PiS nazywają to "gryzieniem się w piętę" i "fatalnym wrażeniem dla zwolenników". W międzyczasie, były premier Donald Tusk zaprosił Rafała Brzoskę do pomocy w stworzeniu pakietu deregulacyjnego, co skomplikowało sytuację Morawieckiego. Niektórzy liderzy PiS uważają, że wchodzenie w grę Tuska było błędem, a sam Kaczyński rzekomo zareagował na tę sytuację bardzo negatywnie, co potwierdzają nasze źródła.

Krytyka i obawy

Politycy PiS wyrażają swoje zaniepokojenie, że Morawiecki "niepotrzebnie podbija zasięgów Tuska". "Nie ma potrzeby, by szukać aprobaty z jego strony, gdy obecna władza zmaga się z wieloma problemami" - komentuje jeden z działaczy. Część polityków krytykuje też Brzoskę, podkreślając, że jego firma korzystała na deregulacjach wprowadzonych przez państwo, co dodatkowo amplifikuje współpracę z Tuskiem. "To kompromitacja, by aspirować do roli doradcy Tuska, podczas gdy sam premier boryka się z wieloma wyzwaniami" - mówi Przemysław Czarnek, wskazując na historię InPostu, który od 2013 roku świadczył usługi dla sądów i urzędów.

Narastające napięcia

Cały ten incydent wskazuje na narastające napięcia w obozie rządzącym. Pojawiają się spekulacje o wewnętrznych podziałach w PiS, które mogą zagrażać stabilności partii. Morawiecki, mimo obrony części swoich zwolenników, staje się obiektem krytyki i oskarżeń o brak politycznej mądrości, a w niektórych kręgach mówi się o "cynizmie ministra", który być może szuka sposobu na zdobycie poparcia od wyborców Konfederacji, w tym Brzoskiego.

Podsumowanie

Dla wielu polityków PiS, działania Morawieckiego są dowodem na to, że premier stracił kontakt z rzeczywistością. "Nie widzę poparcia dla jego inicjatyw, nikt nie chce się pod tym podpisywać, więc najlepszą reakcją jest milczenie" - podsumowuje jeden z rozmówców. W obliczu narastających kryzysów wewnętrznych w PiS, przyszłość Morawieckiego i jego polityki stają się coraz bardziej niepewne.