Kryzys w przemyśle motoryzacyjnym: Nissan, Audi i Stellantis ogłaszają masowe zwolnienia!
2024-11-07
Autor: Marek
Nissan, Audi oraz Stellantis dołączają do rosnącej listy producentów samochodów zmuszonych do szukania oszczędności w obliczu coraz trudniejszej sytuacji na rynku motoryzacyjnym. Słabnący popyt na tradycyjne pojazdy, w połączeniu z intensywną rywalizacją ze strony producentów elektryków, zmusza firmy do drastycznych reform i zmian strategii.
Nissan w tarapatach: co oznaczają masowe zwolnienia?
Nissan Motor ogłosił plany redukcji zatrudnienia o 9 tysięcy miejsc oraz zmniejszenie globalnych mocy produkcyjnych o 20%. Firma obniżyła prognozy rocznego zysku operacyjnego o 70%, co jest trzecim z rzędu rewizją w dół w tym roku. W drugim kwartale Nissan odnotował dramatyczny spadek zysków o 85%, osiągając jedynie 32,9 miliarda jenów, znacznie poniżej oczekiwań analityków. Problemy na kluczowych rynkach, w tym spadek sprzedaży w Chinach i USA, są alarmujące - tam sprzedaż zmniejszyła się o ponad 3%. Nissan stara się nowymi strategiami odzyskać pozycję na rynku, jednak wydaje się, że to nie wystarczy, aby powstrzymać dalszy kryzys.
Audi zmaga się z redukcją etatów
Audi, marka premium powiązana z Volkswagenem, także musi szukać oszczędności. Planowane są zwolnienia wśród pracowników zajmujących się rozwojem, co może oznaczać redukcję etatów o 15%, co w Niemczech może dotknąć nawet 4500 osób. Kłopoty finansowe i obawy o możliwe zamknięcie zakładu w Brukseli wpływają na możliwość przyszłej produkcji i stabilności firmy. Audi prowadzi negocjacje z przedstawicielami związków zawodowych, lecz nie ujawniono liczby zagrożonych miejsc pracy.
Stellantis: Co dalej z amerykańskimi zakładami?
Stellantis, właściciel marek takich jak Jeep i Chrysler, ogłosił redukcję etatów w zakładzie w Toledo, Ohio, gdzie produkowane są modele Jeep Gladiator. Około 1100 pracowników ma stracić pracę, jako część działań w celu poprawy efektywności produkcji. Warto zauważyć, że w obliczu spadającej wartości akcji o 39% w tym roku, decyzje te nie są popularne. Związki zawodowe już protestują przeciwko zwolnieniom, domagając się większych inwestycji w amerykańskie zakłady Stellantis.
"Już wkrótce dowiemy się, jak obie te firmy poradziły sobie z rosnącymi wyzwaniami," mówi analityk motoryzacyjny. Kryzys w sektorze motoryzacyjnym staje się coraz bardziej widoczny, a niepokojące oznaki rozkwitu producentów samochodów elektrycznych mogą zaważyć na przyszłości tradycyjnych marek.