Świat

Kryzys w ukraińskiej armii: Czy strach przed wojną niszczy morale żołnierzy?

2025-01-31

Autor: Katarzyna

Ukraińska armia zmaga się z poważnym kryzysem kadrowym, który w dużej mierze spowodowany jest masowymi dezercjami. Jak informuje "The Guardian", dokładne liczby pozostają tajemnicą, jednak oficjalne źródła przyznają, że sytuacja jest alarmująca.

Rozczarowanie wśród żołnierzy

Jeden z ukraińskich żołnierzy zauważył, że na początku rosyjskiej inwazji zgłosił się na ochotnika, gotów poświęcić życie, ale z czasem jego entuzjazm osłabł. Opisał, jak rosyjskie oddziały bezlitośnie niszczyły pozycje ukraińskie, a dowódcy wydawali nierealne rozkazy. Po tym, jak został ranny, jedynie otrzymał zastrzyk przeciwbólowy, a następnie wezwano go z powrotem do walki. Mężczyzna opuścił front w maju i już nie wrócił.

– Wszyscy są zmęczeni. Nastrój w oddziałach się zmienił. Kiedyś mieszkańcy przytulali żołnierzy na ulicach; teraz boją się wezwań do wojska – powiedział.

Inny żołnierz relacjonował swoje doświadczenia z ofensywnych działań w obwodach mikołajowskim i chersońskim. Po konflikcie z dowódcą i własnym zranieniu postanowił uciec, by schować się przed obowiązkową służbą.

– Doszedłem do punktu wrzenia. Udaję się tam, gdzie nikt mnie nie znajdzie – wyznał.

Złożony problem zdrowotny i psychologiczny

Olga Reszetylowa, ukraińska komisarz ds. ochrony praw żołnierzy, podkreśliła, że rozumie powody dezercji. Wskazała, że wojna trwa już trzy lata, co przyczyniło się do wielkiego zmęczenia żołnierzy, tęsknoty za rodzinami oraz rozpadów związków.

– To naturalne, że czują się samotni i pragną wrócić do swoich bliskich – dodała Reszetylowa.

Jej zdaniem, wielu żołnierzy boryka się z problemami psychicznymi, co czyni ich bardziej podatnymi na konflikty w jednostkach, które mogą prowadzić do ucieczek.

– To złożony i poważny problem. Nie możemy go rozwiązać poprzez represje. Gdy wybór staje się między śmiercią a więzieniem, to wiemy, co popycha ludzi do ucieczki – zauważyła.

Andrij Hrebenyuk, sierżant sztabowy batalionu piechoty, powiedział, że dezercje stały się powszechne. Niektórzy żołnierze wracają, ale inni pozostają z dala od armii.

– Potrzebują resetu psychologicznego. Często wracają do swoich rodzin, a potem znowu pojawiają się w jednostkach po kilku miesiącach – powiedział. Ta sytuacja nie tylko osłabia morale ukraińskich sił zbrojnych, ale także stawia pod znakiem zapytania ich zdolność do dalszej obrony kraju. Czy władze znajdą sposób na przezwyciężenie tego kryzysu? To pytanie, które z pewnością będzie dręczyć wielu, zarówno na froncie, jak i wśród rodzin żołnierzy.