Krzysztof Bosak w obliczu kontrowersji: nowe fakty dotyczące studiów na Collegium Humanum!
2024-12-04
Autor: Magdalena
Krzysztof Bosak, poseł Konfederacji, w rozmowie z Onetem przyznał, że jego związek z Collegium Humanum, uczelnią, która znalazła się w centrum skandalu, nie jest tak klarowny, jak dotąd deklarował. Polityk wyjaśnił, że studiował tam jedynie przez dwa semestry, choć jeszcze w kwietniu twierdził, że jedynie "rozważał" podjęcie nauki w tej kontrowersyjnej instytucji. Te sprzeczne wypowiedzi skłoniły dziennikarzy do zadania mu pytań o okoliczności, w jakich doszło do zmiany wersji.
W rozmowie z dziennikarzem Wirtualnej Polski, Patrykiem Michalskim, Bosak stanowczo zaprzeczył, jakoby świadomie skłamał. "W tamtym momencie byłem zaskoczony pytaniami. Ważny jest kontekst" – powiedział, jakby próbując tłumaczyć niejasności.
Dodał również, iż jego wcześniejsza odpowiedź dotyczyła sugestii, że posiada dyplom MBA z Collegium Humanum, czego, jak podkreślił, nie mógł zdobyć, gdyż wymagałoby to uprzedniego ukończenia studiów licencjackich i magisterskich. "Żałuję, że nie ujawniłem wszystkiego wcześniej; myślałem, że mam prawo chronić swoją prywatność" – przyznał.
Zaskakujące jest to, że Bosak wspomniał o działalności ministerstwa, sugerując, że powinno ono wyjaśnić, co tak naprawdę wiedziało o standardach tych studiów. Dodał, że władze powinny zbadać, dlaczego tak wiele osób z obozu rządowego studiuje w takim tempie, mimo że uczelnia boryka się z poważnymi oskarżeniami.
Afera Collegium Humanum ujawniła, że uczelnia mogła sprzedawać dyplomy, a those związane z polityką często nabywali je, aby aplikować na kluczowe stanowiska w spółkach Skarbu Państwa. Warto przypomnieć, że rektor uczelni oraz inne osoby powiązane z nią są podejrzewane o działanie w ramach "fabryki dyplomów", co budzi poważne wątpliwości co do jakości kształcenia i etyki w polskich instytucjach edukacyjnych.
Kto jeszcze może być zamieszany w tę sprawę? Czy sytuacja ta wpłynie na przyszłość Bosaka i jego partii w nadchodzących wyborach? To pytania, na które odpowiedzi poszukują zarówno media, jak i wyborcy. Sytuacja ta z pewnością przyciągnie uwagę w najbliższych dniach!