Krzysztof Gojdź atakuje Kingę Rusin: "Botoks w kremie? To bzdura!"
2025-05-09
Autor: Katarzyna
Krzysztof Gojdź: Lekarz, celebryta i krytyk
Krzysztof Gojdź, znany w Polsce lekarz i osobowość medialna, przez lata współpracował z wieloma gwiazdami. Ostatnio przeniósł się do Stanów Zjednoczonych, gdzie rzekomo nawiązał intratne znajomości, w tym z Paris Hilton. Mimo zagranicznych sukcesów, nie zapomina o swoim kraju i regularnie wraca, by komentować poczynania lokalnych celebrytów.
Gojdź krytykuje kosmetyki Kingi Rusin
Ostatnio, Gojdź zdecydował się na komentarz dotyczący Kingi Rusin, która zniknęła z telewizji, by skupić się na rozwijaniu własnej linii kosmetyków. Jej nowy produkt, nazywany "botoksem w kremie", ma pomóc kobietom w walce z zmarszczkami.
Na wieść o tych rewelacjach, Gojdź zareagował ze zdumieniem. W wywiadzie dla portalu "Show News" stwierdził: "To totalna bzdura! Nie ma czegoś takiego jak 'botoks w kremie'." Jego słowa wskazują na jego zdecydowany sprzeciw wobec nieprofesjonalnych podejść do kosmetyków.
Oburzenie Gojdzia na celebrytów w medycynie estetycznej
Gojdź jeszcze bardziej zaostrzył krytykę, wyrażając oburzenie, że celety nielubiący medycyny nie powinni angażować się w produkcję kosmetyków. Uważa, że tylko wykwalifikowani specjaliści powinni zajmować się takimi produktami. "Celebrytki, które nie mają pojęcia o fizjologii skóry, nie powinny zajmować się kosmetykami" – dodał.
Sprawa budzi kontrowersje
Jego gorzka krytyka dotycząca rynku kosmetycznego w Polsce spotkała się z różnymi reakcjami. W opinii Gojdzia, wiele osób stara się szybko zarobić na kosmetykach bez szacunku dla dobrostanu klientów. To wyzwanie zachęca do dyskusji na temat granic między zawodowym podejściem a komercjalizacją.
Czy tym razem Gojdź miał rację, czy jego komentarze to tylko tania sensacja? Czas pokaże, ale z pewnością rozgrzał emocje w polskim świecie medycyny estetycznej.