Rozrywka

Krzysztof Janczar i jego burzliwa miłość do profesorki. Co wydarzyło się po rozstaniu?

2024-11-30

Autor: Tomasz

Krzysztof Janczar, znany polski aktor, zyskał popularność już w młodości. Zanim poszedł na studia do łódzkiej szkoły filmowej, w latach 60. zagrał główną rolę w jednym z najpopularniejszych polskich seriali. Janczar, jako nastolatek, nie zdawał sobie sprawy z licznych fanek, które go adorowały, ponieważ uczęszczał do technikum z samymi chłopcami.

Janczar postanowił zostać aktorem, idąc w ślady swojego ojca, Tadeusza Janczara. W szkole filmowej dawał z siebie wszystko, choć jego pasja do baletu i tanecznych rytmów przyciągnęła jego uwagę do wykładowczyni Janiny Niesobskiej, absolwentki Państwowej Szkoły Baletowej w Bytomiu.

Między studentem a profesorką zrodziła się intensywna relacja. Skandal wybuchł, gdy ich związek stał się publiczny. Okazało się, że uczucia nie były jedynie jednostronne. Niestety, ich romanse spotkały się z ostrą krytyką, przez co Janczar musiał na pewien czas przerwać studia. Dopiero pięć lat później obronił dyplom.

W 1974 roku urodził się ich syn, Krzysztof Artur. Janczar przyznał w późniejszych wywiadach, że nie był idealnym ojcem, ale zawsze starał się zapewnić swojemu dziecku wspaniałą matkę. Ich związek szybko się rozpadł, co zmusiło Niesobską do samotnego wychowywania syna, natomiast Janczar skoncentrował się na karierze. Wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie spróbował swoich sił w Hollywood, żeniąc się z polską studentką.

Pomimo sukcesów w Ameryce, Janczar tęsknił za Polską. Wracając do kraju w 1991 roku, odkrył, że związek z synem już nie był tym, czym był kiedyś. Janina stworzyła nowe życie, wychowując Krzysztofa Artura z aktorem Tadeuszem Paradowiczem, co znacząco wpłynęło na relacje między ojcem a synem.

Janina Niesobska, jako utytułowana choreografka, zyskała uznanie na całym świecie, współpracując z wieloma teatrami. Jej syn, będący nowym pokoleniem aktorów, postanowił podążać jej i swojego ojca śladami, co z kolei sprawia Niesobskiej wiele dumy.

Dzisiaj Janczar utrzymuje z synem poprawne relacje, chociaż przyznaje, że nie są one zbyt bliskie. Wspominając Janinę, uznaje ją za swoją pierwszą wielką miłość i z sentymentem wraca do wspomnień o ich krótkim, lecz intensywnym romansie. Historia Krzysztofa Janczara pokazuje, że miłość w świecie sztuki bywa zarówno piękna, jak i skomplikowana – a jego życie osobiste obfituje w emocje i nieprzewidywalność.