Ksiądz z Koziegłów szokuje! Wolę pusty kościół niż pełen hipokrytów
2025-10-20
Autor: Andrzej
Ksiądz Daniel Wachowiak, proboszcz parafii św. Brata Alberta w Koziegłowach, od lat zyskuje rozgłos dzięki swojemu ostrym językowi i kontrowersyjnym poglądom. W ostatnią niedzielę, 19 października, po dorocznym liczeniu wiernych, nie gryzł się w język, krytykując swoich parafian za ich frekwencję na mszach.
W rozmowie na platformie X, ksiądz ujawnił, że na mszy pojawiło się tylko 609 osób, czyli jedynie 19,97% z ponad 3000 parafian. Dla porównania, rok temu frekwencja wyniosła 17,44%, a w 2023 roku 18,78%. Zaledwie 284 osoby przystąpiły do Komunii Świętej. Takie wyniki zdenerwowały duchownego, który zadał sobie pytanie, gdzie zniknęli jego parafianie.
"Zadziwiająca hipokryzja" — tak nazwał postawę wiernych, którzy deklarują wiarę, a do kościoła przychodzą tylko wtedy, gdy „muszą”. Zauważył, że w Polsce aż 80% społeczeństwa twierdzi, że jest katolikami, a gdyby wprowadzić obowiązkowe „indeksy” dla dzieci przed I Komunią Świętą, to liczba uczestników mszy na pewno by wzrosła.
Ksiądz Wachowiak nie wahał się również krytykować lenistwa religijnego Polaków. Jego zdaniem, wielu z nich szuka wymówek, by usprawiedliwić swoją nieobecność w kościele. "Wolę pusty kościół niż pełen diabłów" — podsumował swoje przemyślenia, dając do zrozumienia, że lepiej być wiernym w mniejszości niż tolerować hipokryzję wśród wielu.
Duchowny zaznacza, że niezależnie od tego, jak bardzo się stara, zawsze znajdą się tacy, którzy obwiniają innych, zwłaszcza duchowieństwo, za swoje religijne zaniedbania. To odważne wystąpienie księdza Wachowiaka wywołało wiele emocji i skłoniło do refleksji nad rzeczywistą postawą wiernych.