Kupili starą rudę za 62 tys. złotych! Ich historia przestroga dla inwestorów!
2025-01-31
Autor: Marek
Agnieszka i Mateusz postanowili zrealizować swoje marzenie o posiadaniu własnego domu i kupili starą nieruchomość, którą znali od lat. "To był ogromny krok, ale wiedzieliśmy, że będziemy musieli stawić czoła poważnemu remontowi," mówi Agnieszka. Ich historia to nie tylko opowieść o sukcesach, ale też o trudnych wyzwaniach i naukach, które mogą być przydatne dla wszystkich, którzy myślą o podobnej inwestycji.
Ich decyzja zaskoczyła wielu, którzy zalecali, by dom zburzyli. "Otrzymywaliśmy komentarze, które mówiły: 'Po co się męczyć z tą starą ruderą?' Nie zniechęciliśmy się jednak. Mój mąż powiedział, że skoro ten dom przetrwał sto lat, to spokojnie przetrwa i kolejne," relacjonuje Agnieszka.
Kupując dom, nie mieli pojęcia o skali remontu, która ich czekała. "Przed zakupem widzieliśmy go tylko z zewnątrz, a po otrzymaniu kluczy odkryliśmy, że wnętrze wymaga dużo więcej pracy, niż się spodziewaliśmy," wspomina. W ciągu kilku miesięcy spędzili czas na sprzątaniu, usuwaniu starych tynków oraz odkrywaniu stanu drewnianych belek. "Nieprzewidziane wydatki zaczęły się kumulować, a remont zamienił się w prawdziwe wyzwanie," przyznaje Mateusz.
Wkrótce po rozpoczęciu prac okazało się, że infrastruktura była w fatalnym stanie. "Nie mieliśmy kanalizacji ani bieżącej wody, a energia elektryczna wymagała wymiany. Musieliśmy zacząć od podstaw," dodaje Agnieszka. Ich najważniejszym celem stało się stworzenie komfortowego miejsca życiowego, gdzie wszystko będzie działało jak należy.
Podejście pary do remontu jest inspirujące. Postanowili, że prawie wszystko wykonają samodzielnie. "Na początku myśleliśmy, że to tylko drobne poprawki, ale projekt przekształcił się w kompleksową renowację. Chcemy jednak, aby nasz dom odzwierciedlał nasze pasje i styl," mówią z uśmiechem.
W trakcie remontu ujawnili się także nieoczekiwani sprzymierzeńcy. "Nasi sąsiedzi byli bardzo pomocni. Podzielili się z nami swoimi doświadczeniami z remontami, co ułatwiło nam wiele spraw. Dowiedzieliśmy się, na co zwracać szczególną uwagę," relacjonują Agnieszka i Mateusz.
Na koniec, ich historia jest zachętą, by nie bać się starych budynków. "Takie inwestycje dają mnóstwo radości i satysfakcji, ale trzeba być przygotowanym na to, że mogą pojawić się trudności. Kluczowe jest to, by nie tracić determinacji i dążyć do celu,” podsumowują. Ich dom może stać się nie tylko przestrzenią do życia, ale również inspiracją dla innych, którzy marzą o odrestaurowaniu starej nieruchomości.