Kraj

Lech Wałęsa na Facebooku: "Rachunek za walkę o wolność muszę zapłacić!"

2025-05-04

Autor: Tomasz

Tragiczna strata w rodzinie Wałęsy

Lech Wałęsa, były prezydent Polski, podzielił się swoimi emocjami na Facebooku po tragicznej śmierci swojego syna, Sławomira. W osobistych wpisach podkreślał, jak wielki wpływ na zdrowie psychiczne jego syna miały niewłaściwe ataki i nękanie, a jego straty nie pozostaną bez konsekwencji.

Rachunek za walkę o wolność

Wałęsa przyznał, że poświęcenia, jakich dokonał w walce o wolność Polski, mają swoją cenę. "To moja sprawa. Rachunek za całkowite oddanie się walce o wolność Polski muszę zapłacić" - napisał w jednym z komentarzy. Jego słowa wzbudziły wiele emocji i dyskusji wśród internautów.

Cień przeszłości

Były prezydent nie omieszkał również wskazać, że zmarły syn miał podobne doświadczenia do Przemysława Wałęsy, który zginął w 2017 roku. Obaj synowie, według Wałęsy, padli ofiarą społeczeństwa, które nie potrafiło zaakceptować ich ojca. "Synowie moi zmarli przez takich, jak ty, którzy ubliżali Ojcu" - skomentował ze smutkiem.

Samotna śmierć Sławomira Wałęsy

Sławomir Wałęsa został znaleziony martwy 30 kwietnia w swoim toruńskim mieszkaniu. Sąsiedzi, zaniepokojeni jego nieobecnością, powiadomili policję. Po przybyciu funkcjonariuszy oraz strażaków, odkryto ciało 52-latka. Niespokojna sytuacja sprawiła, że prokuratura wszczęła dochodzenie, które nie wykazało zaangażowania osób trzecich.

Zmagania z nałogiem

Sławomir Wałęsa borykał się z wieloma problemami, w tym z uzależnieniem od alkoholu oraz problemami zdrowotnymi. W wywiadzie udzielonym w 2017 roku przyznał, że jego nałóg zniszczył relacje rodzinne, a on sam stał się więźniem własnych słabości. Przed śmiercią był dwukrotnie skazany za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu, co tylko podkreślało jego tragiczne zmagania.

Ostatnie słowa Lecha Wałęsy

W odpowiedzi na negatywne komentarze wobec Wałęsy, jego emocjonalne wpisy na Facebooku stały się refleksją nad utratą syna oraz nad szerszymi problemami, które dotykają rodziny byłych liderów politycznych w Polsce. Cała sytuacja wzbudza pytania o to, jak społeczeństwo traktuje bliskich znanych osobistości.