Kraj

Lech Wałęsa ujawnia tajemnice spotkań u o. Rydzyka: "Zniszczył wszystko, co zbudowaliśmy"

2024-08-23

Autor: Katarzyna

Lech Wałęsa, były prezydent Polski, w ostatnim wywiadzie ujawnił kluczowe szczegóły dotyczące spotkań, które odbywał u ojca Tadeusza Rydzyka. Wałęsa podkreślił, że nie chciał więcej pełnić funkcji prezydenta, lecz dążył do przeprowadzenia prawyborów w Polsce, włączając Kościół jako mediator. Rydzyk zgodził się na mediacje, jednak, jak twierdzi Wałęsa, jego działania miały katastrofalne skutki – 'skopał wszystko' – mówi były prezydent.

Na czterech spotkaniach Wałęsa próbował zjednoczyć obie strony w celu wyłonienia jednego kandydata, co do którego wszyscy mogliby się zgodzić. Niestety, bezskutecznie. Rydzyk, który był w tamtych czasach zaledwie mało znaczącą postacią, wskazał na brak zgody i tym samym dopuścił do sytuacji, która doprowadziła do destabilizacji.

'Rydzyk, w swoim stylu, wciągnął Kościół w politykę', komentuje Wałęsa. Podkreśla, że jego żona już wtedy ostrzegała go przed tym duchownym, nazywając go 'niedobrym człowiekiem'.

Wałęsa dostrzega poważne problemy w obecnej sytuacji politycznej w Polsce, oceniając, że Prawo i Sprawiedliwość (PiS) odpowiedzialne jest za zniszczenie dorobku demokratycznego kraju. 'Jestem gotów do złożenia wniosku o delegalizację tej partii', mówi Wałęsa, wskazując na szereg nadużyć i krzywd wyrządzonych Polsce.

W kontekście obecnych relacji polsko-ukraińskich komentuje wpływ rządów Donalda Tuska i wyraża zaniepokojenie stanem tych relacji.

Zauważa również, że rozmowy o delegalizacji PiS są możliwe, choć niełatwe: 'W tym momencie mamy do czynienia z wieloma trudnościami i nie wybaczymy swoim potomkom, jeśli nie podejmiemy działań' – dodaje Wałęsa.

Odnosząc się do relacji z Donaldem Trumpem, Wałęsa wspomina o spotkaniu w 2016 roku w Miami, które miało wpłynąć na wybory w USA. 'Udało mi się przekonać Trumpa, że każdy może zostać prezydentem, a to mu pomogło.'

Ex-prezydent nie ogranicza jednak swojej wizji przyszłości Polski, wskazując na potrzebę reform i zmiany podejścia do problemów takich jak aborcja czy prawa LGBT. 'Jestem demokratą i dostrzegam, że każdy ma prawo do głosu, nawet jeśli sam tego nie popieram' – kończy Wałęsa.

W obliczu nadchodzących wyborów w USA i w Polsce, Wałęsa nie ma wątpliwości, że czekają nas wielkie zmiany i musi powstać nowe przywództwo, które zjednoczy kraj i wyzwoli go z pułapek, które obecnie nas trzymają.