Legenda Muzyki Pokonana przez Rzadką Chorobę. Linda Thompson Nie Może Już Śpiewać
2024-07-13
Autor: Piotr
Linda Thompson to brytyjska wokalistka folkowa, kompozytorka i autorka tekstów, która zdobyła największą popularność na przełomie lat 70. i 80. Wcześniej, już w drugiej połowie lat 60., rozpoczęła karierę muzyczną, ale to współpraca z Richardem Thompsonem oraz członkostwo w zespole The Bunch przyniosły jej największe uznanie.
Jej mąż, Richard Thompson, często grał pierwsze skrzypce w ich duecie, ale to właśnie wokal Lindy w piosenkach takich jak "I Want to See the Bright Lights Tonight", "Walking on a Wire", "The Great Valerio" i "Dimming of the Day" pozostaje w pamięci słuchaczy. Wspomina o tym także ich syn, muzyk Teddy Thompson. "Miała jeden z najczystszych, nieskrępowanych i bezpretensjonalnych wokali" - mówi po latach.
Choroba, która uniemożliwiła śpiewanie
Kariera Lindy rozbłysła szybko, ale równie szybko zaczęła przygasać. Wszystko z powodu dysfonii spastycznej, rzadkiego zaburzenia neurologicznego, które ogranicza funkcjonowanie strun głosowych poprzez ich skurcze, utrudniając śpiewanie, a nawet mówienie.
W wywiadzie z "Rolling Stone", Linda przyznała, że przyczyną choroby mogła być trauma. Podczas pierwszej ciąży, Linda i jej mąż przeszli na islam i na trzy lata wycofali się z życia muzycznego, dołączając do społeczności sufickiej. "Miałam poczucie, że znalazłam się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie. To był rodzaj reżimu karnego, zwłaszcza dla kobiet" - wspomina.
Pierwsze objawy choroby pojawiły się, gdy powróciła do śpiewania przy okazji nagrywania piosenek na album "Hokey Pokey". "Odkryłam, że nie mogę prawidłowo oddychać. Myślałam, że to wina ciąży, ale okazało się, że to dysfonia. Lekarze nie mieli wtedy wystarczającej wiedzy na ten temat. To było przerażające, bo nie wiedziałam, co mi jest."
Stan zdrowia Lindy ulegał okresowym poprawom i nawrotom przez kolejne dekady. Jednak ostatnie lata przyniosły wyraźne pogorszenie. Obecnie, dzięki zastrzykom z botoksu, artystka może mówić bez większych problemów, ale śpiewanie jest poza jej zasięgiem. Sama Thompson porównuje swoje doświadczenia do Celine Dion, choć zauważa, że jej problem nie jest tak poważny. "Dysfonia to choroba neurologiczna. Jest jak Parkinson - gdy się pojawi, nie można jej wyleczyć. Jest tylko gorzej" - mówiła.
"Śpiewanie to wspaniały sposób wyrażania siebie. Bardzo mi tego brakuje. Tęsknię za możliwością śpiewania, choćby pod prysznicem. Ale nie pozwolę, aby mnie to przygnębiło. Nie mogę" - opowiadała w wywiadzie.
Album, na którym przyjaciele dali głos Lindzie Thompson
Po rozwodzie z mężem w latach 80., Linda zaczęła solową karierę i nagrała cztery albumy, dzięki wsparciu lekarzy. Ostatni z nich - "Won't Be Long Now" - ukazał się w 2013 roku. Chociaż nie była w stanie nagrać nowego materiału wokalnie, nie poddała się. Razem z synem wymyśliła, że napisane przez nią piosenki będą wykonywać jej przyjaciele.
Tak powstał album "Proxy Music", wydany pod koniec czerwca 2024 roku. Piosenki Lindy zaśpiewali: Kami Thompson (córka), Martha Wainwright, The Proclaimers, Rufus Wainwright, Dori Freeman, The Unthanks i Ren Harvieu. Album został dobrze przyjęty przez krytyków, wysoko oceniany przez serwisy takie jak "Mojo", "The Guardian" i "Uncut". W serwisie Metacritic uzyskał wynik 87/100.
"Gdy nie mogłam śpiewać, musiałam się czymś zająć, więc zaczęłam pisać piosenki. Możliwość usłyszenia ich w wykonaniu innych jest fantastyczną sprawą" - wyznała Linda.
Okładkę albumu zdobi zdjęcie Lindy, będące parodią słynnej okładki albumu "Roxy Music" z 1972 roku, na której pozowała Kari-Ann Moller. "Pomyślałam, że fajnie będzie zrobić się na starą pin-up girl, a to zbyt dobra okazja, aby to odpuścić. Wcześniej nie przejmowałam się okładkami albumów. Mówiłam: róbcie, co chcecie" - podsumowała Linda Thompson.