Sport

Lekkoatletyka: Kozakiewicz krytykuje Liska i Bukowieckiego - Czy polscy sportowcy stracili ducha rywalizacji?

2024-08-09

Autor: Katarzyna

Polscy kibice lekkoatletyki mieli wielkie oczekiwania wobec naszych sportowców podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu. W szczególności po nadziejach związanych z lekkoatletami, takimi jak Paweł Fajdek, Wojciech Nowicki, czy Piotr Lisek. Wraz z siatkarzami i Igą Świątek, to właśnie oni byli najczęściej wymieniani jako faworyci do zdobycia medali w tej prestiżowej imprezie. Niestety, jak dotąd biało-czerwoni nie zdobyli żadnego medalu w swoich konkurencjach.

Wszystkie oczy zwracają się teraz na Natalię Kaczmarek, która w piątkowy wieczór powalczy w wyścigu na 400 metrów. Może to być ostatnia szansa dla polskich lekkoatletów, by uratować honor reprezentacji.

Władysław Kozakiewicz, legendarny polski tyczkarz, zabrał głos na temat sytuacji, używając mocnych słów wobec obecnych zawodników. W swojej krytyce skupił się szczególnie na Piotrze Lisku i Konradzie Bukowieckim.

"Jeżeli ktoś jedzie na igrzyska olimpijskie, mając minimum, bo w zeszłym roku ktoś zdobył to minimum. I w tym roku, już po operacji, po kontuzji, jedzie na igrzyska olimpijskie i jest przedostatni i jeszcze odchodzi od tego momentu, w którym zrobił to, co zrobił i z uśmiechem schodzi z boiska czy ze stadionu, to jest przykre. Czy nie może ten człowiek powiedzieć: 'Nie, nie będę startował, bo będę ostatni'? Przecież to jest wstyd," - powiedział Kozakiewicz.

Podkreślił, że zawodnicy jak Bukowiecki, którzy osiągają wyniki poniżej swoich możliwości, nie mają powodów do dumy. "Jeżeli ktoś pcha 20-22 metry kulą i w kole już po 18,80 wychodzi z uśmiechem, zadowolony, że zakończył igrzyska olimpijskie. Przecież on był już na olimpiadzie. Ci, co nie byli jeszcze, mogą chcieć być tymi olimpijczykami, ale to nie jest zbytnio przyjemne," - kontynuował 70-letni mistrz, dodając, że ma na myśli właśnie Bukowieckiego.

Kozakiewicz apelował o poważniejsze podejście do rywalizacji i większe zaangażowanie w przygotowania, by nie zawieść kibiców. Zwrócił również uwagę, że tak słabe wyniki mogą obniżyć morale całej reprezentacji oraz przyszłych pokoleń lekkoatletów.

Czy polscy sportowcy są w stanie podnieść się po tej krytyce i wrócić na podium? Czas pokaże, ale jedno jest pewne: oczekiwania i emocje wciąż rosną.