Technologia

Lenovo ucieka z Chin: Rewolucja w przemyśle technologicznym!

2025-03-07

Autor: Agnieszka

Lenovo ogłosiło dużą zmianę: w ciągu najbliższych trzech lat planuje przenieść całą produkcję komputerów PC do Indii. Dodatkowo, firma zamierza uruchomić linie montażowe dla serwerów AI, co wpisuje się w globalny trend rosnącego zapotrzebowania na technologię sztucznej inteligencji. Dotychczas Lenovo wyprodukowało w Indiach 12 milionów urządzeń, a w związku z rosnącym popytem na rynkach lokalnych i międzynarodowych, planuje zwiększyć tę liczbę do około 17 milionów.

Exodus z Chin: Co to oznacza dla Indii i innych państw?

Decyzja ta jest ściśle związana z nowymi taryfami celnymi nałożonymi przez administrację Stanów Zjednoczonych. Prezydent Donald Trump wprowadził 20% cło na towary z Chin oraz 25% na produkty z Meksyku. Jako że Lenovo, będące chińską firmą, ma pięć fabryk w Chinach i jedną w Meksyku, nowe obciążenia mogą znacząco wpłynąć na końcową cenę ich laptopów. Ruch ten może dać szansę krajom takim jak Wietnam, Tajwan czy Indonezja, aby stały się znaczącymi graczami w branży produkcji elektroniki.

Inne firmy podążają podobnym tropem

Lenovo nie jest jedyną firmą, która stara się ominąć nowe opłaty. Już w lutym ASRock ogłosiło przeniesienie swoich linii produkcyjnych do Wietnamu i na Tajwan. Teraz HP zapowiedziało, że do października 90% sprzętu przeznaczonego na rynek USA nie będzie już produkowane w Chinach. Dell także planuje dywersyfikację łańcucha dostaw, ograniczając zależność od chińskich fabryk.

Na decyzje producentów ma wpływ także amerykańskie ograniczenie eksportu najnowszych układów AI, co zmusza wiele firm do zmiany lokalizacji zakładów. PC Partner, producent kart graficznych ZOTAC, Inno3D oraz Manli, przenosi swoją siedzibę do Singapuru z możliwością transferu produkcji z Chin do Indonezji. Inne firmy, takie jak Amkor Technology i HANA Micron, również inwestują w Wietnam, aby uniezależnić się od chińskich linii produkcyjnych.

Choć niektóre koncerny decydują się na budowę fabryk w samej Ameryce (na przykład TSMC), mniejsze przedsiębiorstwa często nie mają takich możliwości. W rezultacie, wybierają kraje o lepszych relacjach z USA. Jednak uruchomienie nowych zakładów i łańcuchów dostaw to złożony proces, który będzie trwał długo. W międzyczasie firmy muszą uwzględnić dodatkowe cła w wycenie swoich produktów, co może skutkować wyższymi cenami dla konsumentów.

Czy zmiany te wpłyną na przyszłość technologii?

To pytanie, które z pewnością towarzyszy wielu ekspertom i konsumentom na całym świecie. Jakie kolejne kroki podejmą inne firmy w odpowiedzi na rosnące napięcia geopolityczne?