Sport

Lewandowski już wie, chodzi o przeprowadzkę. Złe wieści dla fanów

2025-03-03

Autor: Anna

Robert Lewandowski, który niedawno dołączył do FC Barcelona, z niepokojem obserwuje postępy prac na nowym Camp Nou. Remont legendarnego stadionu, który rozpoczął się, gdy przybył do Hiszpanii, niestety nie przebiega zgodnie z pierwotnym harmonogramem.

Kibice Barcelony z niecierpliwością czekali na powrót zespołu na nowy obiekt, zwłaszcza na zbliżający się mecz przeciwko Realowi Madryt, zaplanowany na 11 maja. Niestety, rzeczywistość wydaje się być mniej optymistyczna.

David Bernabeu, dziennikarz z gazety "Sport", donosi: - Prace nad nowym stadionem postępują, ale nie w tempie, które by nas satysfakcjonowało. Istniały nadzieje, że powrót do domu nastąpi jeszcze w tym sezonie, jednak teraz wszystko wskazuje na to, że na razie będziemy musieli poczekać.

Zgodnie z najnowszymi informacjami, FC Barcelona przyznała kontrakty na budowę sektora VIP lokalnym firmom budowlanym. Prace mają rozpocząć się w ciągu tygodnia lub dwóch i potrwają około trzech miesięcy.

Te opóźnienia to powód do zmartwień nie tylko dla Lewandowskiego, ale również dla całego klubu, który liczy na nowe przychody, jakie ma przynieść uruchomienie stadionu. FC Barcelona boryka się z poważnymi problemami finansowymi, a otwarcie nowego Camp Nou miało być jednym z kluczowych kroków na drodze do stabilizacji finansowej.

Niewątpliwie, trudna sytuacja może wpłynąć na decyzje niektórych graczy, w tym Wojciecha Szczęsnego, który niegdyś mówił o Camp Nou jako swoim ulubionym stadionie. Jeśli nie podpisze nowej umowy z klubem, możliwe, że ominie go szansa na grę w nowym obiekcie ze względu na opóźnienia budowy.

W obliczu wszystkich tych trudności, nadzieje kibiców wciąż pozostają żywe, a presja na władze klubu narasta, aby maksymalnie przyspieszyć postępy prac. FC Barcelona potrzebuje udanego sezonu, aby nie tylko odbudować zaufanie fanów, ale także uzdrowić swoje finanse. Dopóki nowy stadion nie zostanie otwarty, przyszłość klubu może pozostać niepewna.