List gończy za "Frogiem". Znany pirat drogowy unika kary więzienia
2024-09-10
Autor: Marek
List gończy za "Frogiem"
Funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji Warszawa Targówek prowadzą poszukiwania 34-letniego Roberta Nogala, znanego jako "Frog". Mężczyzna jest ścigany listem gończym wydanym przez Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi Północ w związku z nakazem odbycia półrocznej kary pozbawienia wolności.
Kim jest "Frog"?
To osoba, która wielokrotnie łamała przepisy ruchu drogowego, co skutkowało orzeczeniem zakazu prowadzenia pojazdów. Niestety, zignorował te ograniczenia, na co teraz przychodzi czas w postaci listu gończego. Ostatnia znana lokalizacja jego zamieszkania to ulica Suwalska 4 w Warszawie, gdzie jednak policja go nie zastała.
Sprawy prawne
Mężczyzna został skazany na podstawie artykułu 244 kodeksu karnego, który penalizuje prowadzenie pojazdu mimo zakazu. Grozi mu kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat. Policjanci apelują do mieszkańców, aby ci, którzy mogą mieć informacje o jego pobycie, skontaktowali się z nimi.
Zła sława i niebezpieczne czyny
Ale to nie wszystko! Historia "Froga" stała się głośna już w 2014 roku, kiedy to w internecie pojawił się nagrany przez niego film, na którym nie przestrzegał żadnych przepisów ruchu drogowego. Jeździł po Warszawie, wjeżdżał na czerwonym świetle, osiągał ogromne prędkości, a podczas 12-minutowej jazdy popełnił blisko 100 wykroczeń. Jego białe BMW M3 stało się synonimem niebezpiecznej jazdy, a kolejne filmy z jego szaleńczej jazdy szybko zyskiwały popularność w sieci.
Ucieczki przed policją
W 2014 roku podobno kierował białym mercedesem i rozwinął prędkość bliską 240 km/h na trasie między Jędrzejowem a Kielcami. Jak relacjonują świadkowie, po drodze, aby uciec policji, wjeżdżał pod prąd i stwarzał niebezpieczeństwo dla innych kierowców. W końcu został jednak zatrzymany po długim pościgu.
Komentarz policji
Nadkom. Paulina Onyszko z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI wyjaśnia, że taki sposób jazdy nie jest przypadkowy. "Frog" stał się ikoną nieodpowiedzialnej jazdy, a jego działania prowadziły do niebezpiecznych sytuacji na drogach. Policja wciąż stara się ująć mężczyznę i przypomina, że każdy, kto ma informacje na jego temat, może pozostać anonimowy.
Co dalej?
Jak więc zakończy się ta niebezpieczna saga z "Frogiem"? Czy w końcu poniesie odpowiedzialność za swoje czyny? Śledźcie nasze aktualności!