Lublin buduje kontrowersyjny stadion na terenach zalewowych obiecany przez Kaczyńskiego
2024-10-03
Autor: Ewa
Motor Lublin może w najbliższą niedzielę zdobyć PGE Ekstraligę po raz trzeci z rzędu, co w dobie nagłego renesansu klubu żużlowego stawia władze miasta w trudnej pozycji. Drużyna, będąc dwukrotnymi mistrzami Polski, nadal gra na starym, zaniedbanym stadionie, co zdecydowanie nie przystoi tak utytułowanej ekipie.
Kibice Motoru Lublin doświadczyli trudności w nabywaniu biletów, ustawiając się w ogromnych kolejkach na wiele godzin przed meczami. Dlatego prezydent Lublina, Krzysztof Żuk, obiecał budowę nowego stadionu, jednak projekt ten napotyka wiele kontrowersji i przeszkód.
Zastrzeżenia związane z lokalizacją stadionu w Lublinie zgłosiła Najwyższa Izba Kontroli. Nowy obiekt ma powstać w okolicy rzeki Bystrzycy, co jest niekorzystne ze względu na ekologię i potencjalne zagrożenia powodziowe. Rzeka Bystrzyca oraz zalew Zembrzycki, pełniący rolę zbiornika przeciwpowodziowego, stają się kolejnymi aspektami, które budzą wątpliwości. NIK podkreśla, że wcześniejsze analizy nie uwzględniły wielu istotnych czynników, w tym wpływu na funkcjonowanie systemu przyrodniczego miasta.
Co więcej, prawo wodne w Polsce zabrania budowy obiektów na terenach zalewowych od 2018 roku, co potwierdzają raporty NIK. Niestety, w praktyce przepisy te są często ignorowane przez lokalne władze.
Pomimo tych trudności, Lublin postanowił kontynuować projekt budowy stadionu w obecnej lokalizacji. Miasto zapewnia, że teren nie jest zagrożony powodzią, podkreślając wykonane analizy i zmiany w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego.
Krytycy, w tym Fundacja Wolności i mieszkańcy, wyrażają obawy dotyczące nie tylko możliwości powodzi, ale również wysokiego poziomu wód gruntowych, co prowadzi do zalewania piwnic w okolicy i innych problemów z wodą.
Stadion, którego koszt szacowano w przeszłości na 180 milionów złotych, a obecnie mówi się nawet o 500 milionach złotych, zwrócił uwagę Jarosława Kaczyńskiego podczas kampanii wyborczej, gdzie obiecał wsparcie finansowe z budżetu państwowego na ten cel. Władze miejskie próbują teraz pozyskać dodatkowe fundusze, jednak minister sportu Sławomir Nitras w wywiadzie stwierdził, że ministerstwo nigdy wcześniej nie finansowało budowy stadionów.
Fani Motoru Lublin robią wszystko, aby przyspieszyć budowę nowego obiektu. W obliczu coraz bardziej napiętej sytuacji, lokalne władze muszą zmierzyć się nie tylko z problemami z ewentualnymi zniszczeniami spowodowanymi powodziami, ale także z wymaganiami rosnących potrzeb kibiców. Czy Lublin znajdzie sposób na zrealizowanie swoich ambitnych planów budowy nowoczesnego stadionu, czy też ich plany zostaną skomplikowane przez własne błędy?