Świat

Łukaszenka: Zmniejszamy liczbę żołnierzy, ale groźby wciąż trwają!

2025-07-02

Autor: Michał

Łukaszenka obawia się manewrów NATO

W Mińsku, podczas obchodów Dnia Niepodległości, Alaksandr Łukaszenka wygłosił kontrowersyjne oświadczenia dotyczące sytuacji militarnej w regionie. Jego komentarze miały miejsce w kontekście rosnącego napięcia między Białorusią a Polską oraz państwami bałtyckimi.

Zagrożenia dla Polski i Bałtów

Łukaszenka oskarżył Polskę i Litwę o przekształcanie się w 'poligon wojskowy' i sugerował, że ich działania mogą doprowadzić do kolejnych konfliktów w regionie.

"Jeśli chcą ponownie zniknąć z mapy, to ich wybór!" - stwierdził, podkreślając, że zachodnie państwa nie interesują się wcale obroną swojego terytorium.

Planowane manewry Zapad-25

W kontekście zbliżających się manewrów Zapad-25, Łukaszenka zapowiedział, że zmniejszy liczbę żołnierzy, wycofując ich na głębszy teren Białorusi, co ma być polem do rozmów z Amerykanami o potencjalnym zagrożeniu. Dyktator twierdzi, że nie zamierza nikogo atakować.

Reakcja Polski: Manewry na horyzoncie

W odpowiedzi na zagrożenie, Polska planuje swoje własne manewry, które będą odpowiedzią na rosyjsko-białoruskie ćwiczenia. Prezydent Andrzej Duda potwierdził, że polska armia, w tym 18. Dywizja Zmechanizowana, będzie brać udział w dużych ćwiczeniach ze swoimi sojusznikami.

Polska zaprasza inne państwa w ramach NATO, co zwiększa prawdopodobieństwo uczestnictwa amerykańskich wojsk. Jak zauważono, reakcja na manewry Zapad-25 pokazuje, że sojusznicy są zjednoczeni w obliczu potencjalnych zagrożeń ze wschodu.

Czy wojenne napięcia się zwiększą?

Łukaszenka, mimo zapowiedzi dotyczących redukcji żołnierzy, wydaje się być w defensywie. Jego retoryka wskazuje na rosnące napięcia w regionie oraz obawy związane z działaniami NATO, które mogą stwarzać nowe wyzwania i ryzyka dla bezpieczeństwa.

Podczas gdy Białoruś planuje manewry, to pytanie, jak zareagują sąsiedzi i jakie mogą być skutki tego militarnego umocnienia.