Rozrywka

Maciej Mars "tęskni za wszystkim, co miał" — kontrowersyjny powrót do Laury Zawadzkiej? Influencerka nie ma wątpliwości: "NIE JEST MOŻLIWY"

2025-02-13

Autor: Anna

Laura Zawadzka zdobyła popularność dzięki uczestnictwu w programie "Love Island", jednak nie udało jej się znaleźć tam prawdziwej miłości. Po powrocie do Polski związała się z fotografem Maciejem „Magic” Marsem, z którym powitała na świecie córkę. Niestety, w lutym Zawadzka ogłosiła koniec ich związku, tłumacząc, że była to jej decyzja. W swoich mediach społecznościowych ujawniła, że była ofiarą przemocy psychicznej i fizycznej, a także zdrad, które miały miejsce nawet w czasie jej ciąży. Celebrytka podzieliła się także dowodami w postaci wiadomości, które jej partner rzekomo wysyłał innym kobietom.

"W naszym domu panowały krzyki i wyzwiska. Czułam, że nie mam siły. Byłam zdradzana, a kiedy nosiłam naszą córeczkę, dostawałam ciosy za ciosami — nie tylko psychiczne. Rzeczywistość przerosła mnie, co doprowadziło do mojego pobytu w szpitalu. Wszyscy widzieli, że dzieje się coś złego, ale ja oszukiwałam sama siebie, że to można naprawić. Niestety, kolejne zdrady i kłamstwa przeważyły szalę — relacjonowała Zawadzka.

Kilka dni po tych mocnych słowach, Maciej Mars postanowił zabrać głos w tej sprawie. Fotograf wystosował oświadczenie, w którym stwierdził, że "trudno się odnosić do czegoś, co nie jest prawdą".

W środę Maciej zorganizował sesję Q&A na Instagramie, gdzie wyznał, że odczuwa "ogromny żal" oraz "tęsknię za wszystkim, co miał". Dodał, że zawsze będzie walczył o dobro swojej córki, która jest dla niego "najważniejsza". W odpowiedzi na pytanie o możliwość odbudowy związku z Laurą, przyznał:

"Do budowania relacji potrzebne są dobre intencje obu stron. Wszystko jest możliwe, ale wymaga to dużej pracy i zaangażowania poza mediami społecznościowymi".

Laura Zawadzka szybko odpowiedziała na te słowa podczas swojego Q&A. W kontrze do swojego byłego partnera jasno zaznaczyła, że odbudowanie relacji nie jest możliwe. "Proszę, tylko nie wracaj do niego. Powołując się na słowa obserwatora, wyparła się powrotu do Marsa, dodając: „Nie odpowiadam za to, co publikuję, ale nie... NIE JEST MOŻLIWY. Razem z małą zostajemy w naszym mieszkaniu. Mam nadzieję, że rozwiało to wszelkie wątpliwości".

Sytuacja staje się coraz bardziej napięta. Fani obojga bohaterów sytuacji zastanawiają się, co dalej — ich związek czy osobne życie? Ostatnie wydarzenia postawiły pod znakiem zapytania nie tylko przyszłość Laury i Macieja, ale także ich wspólnego dziecka. Zgadywania o przyszłych relacjach i ukrytych emocjach wciąż trwają w sieci.