Majewska i Korcz: Niezłomny duet od 50 lat, który zaskakuje swoją mocą
2025-02-06
Autor: Magdalena
Alicja Majewska i Włodzimierz Korcz, para artystów, od 1971 roku dzielą nie tylko scenę, ale i niesamowitą więź, która przyciąga uwagę mediów oraz fanów. Ich historia zaczyna się w okresie, gdy Korcz zostaje ojcem, co dodatkowo wzbogaca ich współpracę. Choć oboje mają różne doświadczenia w miłości – Majewska straciła swojego męża Janusza Budzyńskiego w 1990 roku – ich relacja pozostaje nierozerwalna na scenie.
„Bez względu na to, ile razy tłumaczyliśmy naszą współpracę, zawsze znajdzie się ktoś, kto powie: 'A pani mąż poszedł do garderoby' – wspomina Majewska.
Współpraca między artystami rozwinęła się na przestrzeni pięciu dekad, co sprawia, że ich duet nie jest tylko zawodowy, ale i głęboko przyjacielski. Majewska stwierdza: „Praca z Włodkiem to dla mnie oczywistość. Nie wyobrażam sobie innej współpracy. Czas mija, a my wciąż idziemy do przodu”.
Ich charaktery różnią się diametralnie, a mimo to potrafią znaleźć wspólny język. Opisując te różnice, Majewska zauważa, że Korcz jest osobą zdecydowaną, a ona sama ma tendencję do wątpliwości, co prowadzi do zabawnych sytuacji, gdy spierają się o szczegóły nowych projektów. Jak sama podkreśla, nie tylko ich współpraca jest owocna, ale również pozwala im się rozwijać jako artystom.
„Gdyby to nie Włodek, być może nigdy nie zdobyłabym się na odwagę przedstawić moich pomysłów na scenie” - dodaje.
Jeśli chodzi o ich małe konflikty, to dla Majewskiej są one oznaką ich bliskości. „Spieramy się o drobiazgi, ale w fundamentalnych sprawach mamy podobny światopogląd. To najważniejsze. Udało się nam zbudować prawdziwą przyjaźń” - mówi Majewska, doceniając wsparcie partnera scenicznego.
Ich historia to nie tylko serce dla muzyki, ale również fascynujący przykład współpracy między dwojgiem utalentowanych artystów, którzy mimo różnic w charakterach potrafią stworzyć zgrany zespół. Można śmiało stwierdzić, że duet Majewska i Korcz ma jeszcze wiele do zaoferowania i jest inspiracją nie tylko dla siebie nawzajem, ale i dla młodszych pokoleń artystów.