Mam 40 lat, nie mam męża ani dzieci. I nie potrzebuję twojego współczucia [SZOKUJĄCE POWODY!]
2024-07-31
Autor: Anna
Mam 40 lat, nie mam męża ani dzieci. I nie potrzebuję twojego współczucia [SZOKUJĄCE POWODY!].
Nie byłam przygotowana na serię pytań dotyczących mojego życia osobistego, zwłaszcza podczas rozmowy kwalifikacyjnej, która miała miejsce w eleganckiej dzielnicy Manhattanu. Mój potencjalny pracodawca zwrócił uwagę na mój adres zamieszkania i zapytał bezpośrednio: "Mieszkasz sama?". Byłam zaskoczona tym pytaniem.
Ja, kobieta niezależna, która intensywnie pracuje, siedziałam przed mężczyzną otoczonym dyplomami i laurekami od dzieci. Czy przyznanie się, że mieszkam sama, mogło sprawić, że wydałabym się mniej wartościowa? A może wyglądałabym na osobę, która nie znalazła jeszcze swojego miejsca w życiu? Czy powinnam wspomnieć, że wynajmuję pokój i pracuję jako kelnerka, aby móc się utrzymać?
Ostatecznie ugięłam się i odpowiedziałam: "Mój partner i ja niedługo zamieszkamy razem, kupiliśmy świetne mieszkanie". Chciałam uniknąć nieprzyjemnych konsekwencji, jakie często spotykają kobiety na rynku pracy.
Kobiety w moim wieku często spotykają się z pytaniami dotyczącymi ich życia osobistego. Gdy miałam 36 lat, czułam, że jesteśmy albo postrzegane jako zadziorne i zbyt niezależne, albo jako potencjalne matki, które zaraz po zatrudnieniu pójdą na urlop macierzyński.
Bycie singlem to nie grzech!
Osiągnęłam 40 lat i całe dorosłe życie spędziłam w Nowym Jorku. Pracowałam jako szef kuchni i w branży hotelarskiej, a teraz jestem brokerem luksusowych nieruchomości. Prowadzę duże projekty i często jestem pytana o mój stan cywilny. Niestety, w tym nie jestem osamotniona. Wiele moich koleżanek singielek zgadza się, że te pytania są często zaskakujące i irytujące.
Bycie singlem to mieszanka wolności i frustracji. Ankieta Thriving Center for Psychology z 2022 roku pokazała, że 69% singli było zadowolonych ze swojej samotności, a 91% cieszyło się niezależnością.
Niedawno otrzymałam niezręczne pytanie przez Instagram: "Jak to możliwe, że wciąż jesteś singielką?". Jak na to odpowiedzieć? Komplement? Pytanie? Ocenę?
Zmiana narracji
Odezwałam się publicznie w internecie, aby wyjaśnić, że kobiety mają prawo być singielkami i cieszyć się z tego stanu. Otrzymałam oklaski od wielu przyjaciół, zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Niestety, autor wiadomości był wściekły.
Społeczeństwo często uważa, że kobiety muszą czekać na "wybranie". Tymczasem, szczęśliwa kobieta ceni sobie własne towarzystwo i nie zamierza zmieniać swojego statusu dla społecznych oczekiwań.
Chciałabym, aby narracja się zmieniła. Zamiast współczucia, warto zapytać: "To wspaniale, jakie masz zainteresowania?"
Celebrujmy osiągnięcia kobiet, które wybrały własne priorytety i są z tego dumne.
Na koniec: odrzuciłam ofertę pracy, ponieważ nie zamierzam żyć według cudzych oczekiwań.
Oto tłumaczenie artykułu z amerykańskiego wydania Insidera, w całości przygotowane przez tamtejszą redakcję.
Tłumaczenie: Dorota Salus