Sport

Manchester United w kryzysie: Kompromitacyjna porażka z Brentford

2025-09-27

Autor: Andrzej

Kolejna katastrofa na drogach Manchesteru United

W meczu szóstego etapu Premier League Manchester United znowu pokazał, że ich poprzednia wygrana z Chelsea była tylko dziełem przypadku. Przypomnijmy, że w tamtym meczu bramkarz The Blues, Robert Sanchez, wyleciał z boiska już w piątej minucie, co dało United przewagę przez pierwszą połowę i pomogło im wygrać 2:1.

Bramkowe szaleństwo Igora Thiago

Tym razem jednak nie było farta. Już w ósmej minucie meczu z Brentford Igor Thiago wpisał się na listę strzelców, a jego gol był wynikiem nieudolności Harry'ego Maguire'a, który nie zdołał go upilnować. Aż do 20. minuty Thiago ponownie zaskoczył defensywę United, podwyższając wynik na 2:0.

Bruno Fernandes w roli antybohatera

Manchester United miało dość pracy, by odrobić straty. Pojawiła się nadzieja dzięki Benjaminowi Sesko, który zdobył kontaktową bramkę, jednak jego gol nie był efektem najlepszej akcji. Goście nie potrafili wykorzystać okazji, a w 72. minucie Bryan Mbeumo, eks zawodnik Brentford, wywalczył rzut karny. Bruno Fernandes miał szansę na odwrócenie losów meczu, ale jego strzał był katastrofalny - zbyt lekki i łatwy do obrony dla Caoimhina Kellehera.

Ostateczny cios w doliczonym czasie gry

Po nieudanym rzucie karnym morale United opadło, a Brentford przeprowadził kontratak, kończąc mecz strzałem Mathiasa Jensena, który podwyższył wynik na 3:1. Uderzenie, choć skierowane w środek bramki, znów okazało się nie do obrony dla Altaya Bayındıra.

Co dalej z Manchesterem United?

Finalny wynik 1:3 sprawił, że Manchester United spadł na 13. miejsce w tabeli Premier League z zaledwie siedmioma punktami po sześciu meczach. Ta sytuacja na pewno wznowi dyskusję nad przyszłością Rubena Amorima w klubie.