Sport

Marciniak o kontrowersjach po meczu Raków - Lech: "Karny to była oczywista sytuacja"

2025-09-25

Autor: Marek

Karny, który wstrząsnął meczem

Po meczu Raków Częstochowa z Lechem Poznań najwięcej emocji wzbudziła sytuacja z rzutem karnym. Szymon Marciniak, sędzia tego spotkania, postanowił zabrać głos na ten temat.

Analiza kontrowersji

Marciniak wyjaśnił, że podczas zdarzenia Douglas chciał wybić piłkę, jednak nie móc dostrzec sprytnego zawodnika Rakowa, który skutecznie wykorzystał okazję. Piłkarz Rakowa uderzył w kolano Douglasa, co spowodowało jego upadek. Sędzia zapewnia, że sytuacja była jasna i nie budziła wątpliwości.

Reakcje piłkarzy Lecha

Cuż, zawodnicy Lecha przyjęli decyzję sędziego bez większych kontrowersji. Jak zdradził Marciniak, niektórzy piłkarze przyznali mu rację, słysząc dźwięk kolana uderzającego o kolano. Dlatego nie było mowy o żadnym sporze.

Kwestia kontaktu

W szerszym kontekście, Marciniak podkreślił, że nawet minimalny kontakt w takiej sytuacji może być podstawą do podyktowania rzutu karnego. Kluczowe jest, kto pierwszy dotrze do piłki oraz to, czy zawodnik został trafiony przez przeciwnika.

Oglądanie z normalnej perspektywy

Marciniak zwrócił uwagę, że powtórki w zwolnionym tempie mogą zafałszować rzeczywisty obraz wydarzeń. To, co może wydawać się drobnym kontaktem, w rzeczywistości może okazać się wyraźnym faulem, dlatego kluczowe jest oglądanie sytuacji na normalnych ujęciach.

Ocena innych sytuacji w meczu

Marciniak odniósł się również do innych spornych momentów w meczu, takich jak zmiana decyzji dotyczącej kartki dla Luisa Palmy. Po obejrzeniu powtórki, sędzia uznał, że wykręcenie nogi było niebezpiecznym faulem, co uzasadniało podjęcie zdecydowanych działań.

Spalony Oumy – niezaprzeczalna sytuacja

Co do sytuacji ze spalonym Oumy, Marciniak powiedział, że nie może być mowy o interpretacjach. Był to fizyczny kontakt, który nie miał wpływu na interwencję bramkarza. Dla sędziego sytuacja była klarowna i jednoznaczna.