Marciniak w ogniu krytyki po meczu Ligi Mistrzów. Czy rzeczywiście popsuł radość Slavii?
2024-08-21
Autor: Marek
Szymon Marciniak i kontrowersje podczas meczu
Szymon Marciniak sędziował mecz IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów pomiędzy Lille a Slavią Praga, w którym Lille wygrało 2:0. Niestety, najlepszy polski arbiter musiał radzić sobie bez kluczowych współpracowników - Tomasza Listkiewicza, który jest na urlopie, oraz Bartosza Frankowskiego, zawieszonego na 90 dni po incydencie związanym z alkoholem.
Asystenci i VAR w meczu
Marciniakowi towarzyszyli asystenci Radosław Siejka i Adam Kupsik, a także sędziowie VAR Tomasz Kwiatkowski i Paweł Malec. Mimo, że Polacy wykonali swoje zadania na boisku bardzo dobrze, to odnotowano kontrowersje związane z anulowaniem dwóch goli Slavii.
Reakcje na decyzje sędziów
Warto zaznaczyć, że nie było żadnych wątpliwości co do bramek dla Lille, które padły bez żadnych kontrowersji. Jednakże Czesi byli rozczarowani decyzjami sędziów przy dwóch nieuznanych golach - oba nie zostały uznane z powodu zagrania ręką i spalonego. Jak na te decyzje zareagowali czescy komentatorzy?
Na portalu blesk.cz można przeczytać: "Slavia strzeliła dwie bramki, ale obie zostały słusznie nieuznane". Mimo tego, brak krytyki wobec sędziów wskazuje na to, że decyzje Marciniaka były w głównej mierze uznawane za poprawne.
Doświadczenie sędziów a decyzje behawioralne
Portal indes.cz zwrócił uwagę na doświadczenie sędziów, pisząc: "Marciniak przerwał emocje. Ręka! – wskazał przy pierwszym nieuznanym golu, a także przy drugim, gdzie sygnalizował spalonego. Nawet po sprawdzeniu VAR nie zmieniło to sytuacji." "Slavia mogła poczuć nadzieję, ale za każdym razem polski sędzia gasił ich radość" - dodano w artykule.
Odpowiedzialność sędziów w kontekście przepisów
Portal sport.cz zauważył, że Marciniak podejmował decyzje odpowiedzialnie i zgodnie z przepisami: "Ogbu miał rzekomo asystować przy bramce, jednak jego akcję poprzedzało zagranie ręką Dioufa oraz widoczny spalony przy główce Chytila."
Podsumowanie występu Marciniaka
Szymon Marciniak oraz jego zespół sędziowski mogą być zadowoleni ze swojego występu, pomimo, że ich decyzje wywołały mieszane uczucia. Marciniak pokazał pięć żółtych kartek, co pomogło w utrzymaniu porządku na boisku. Bez wątpienia, w obliczu tak dynamicznego meczu, jego praca była kluczowa. Czescy dziennikarze zgodnie przyznają, że choć Slavii nie udało się zdobyć uznanych goli, to sędziowie działali zgodnie z duchem sportu.