Marek Barbasiewicz: Tajemnica Jego Miłości z Legendarnym Tancerzem
2025-07-20
Autor: Agnieszka
Znamy go z wielkich ról, ale jego życie prywatne to prawdziwy dramat!
Marek Barbasiewicz, uwielbiany przez widzów dzięki rolom w takich hitach jak "Rodzina Połanieckich" czy "Miodowe lata", skrywał przez lata wiele sekretów. Jego życie osobiste, pełne trudnych wyborów i emocji, przez długi czas pozostawało zamknięte w czterech ścianach.
Coming out, który zmienił wszystko!
W latach 90., po latach spekulacji i oskarżeń, Marek postanowił ujawnić swoją orientację. W rozmowie z Marią Nurowską przyznał: "Jestem gejem i od lat żyję w związku z mężczyznami." Ten krok nie tylko przyniósł mu ulgę, ale także wsparcie ze strony środowiska teatralnego. "Poczułem się szczery, niezmuszony do ukrywania siebie" - powiedział w wywiadzie.
Familijne wyzwania i wsparcie matki
Choć wielu w jego rodzinie nie akceptowało jego wyborów, najbardziej zrozumienia udzieliła mu matka. Jego bracia, związani z wojskiem, musieli stawić czoła drwinom i szyderstwom.
Nieznana miłość: Gerard Wilk
Dopiero po latach Marek podzielił się jedną z najważniejszych historii miłości w swoim życiu. Jego związek z legendarnym tancerzem Gerardem Wilkiem rozpoczął się latem 1968 roku w Sopocie. Spotkali się podczas festiwalu, gdzie Marek świętował zakończenie studiów w Łódzkiej Szkole Filmowej.
"To było jak scena z filmu. Wilk, charyzmatyczny, ujmujący, przyszedł do mnie w kolorowej koszuli. To był moment magiczny!" - wspominał aktor w rozmowie z Zofią Rudnicką.
Związek w cieniu tajemnicy
Tajemne miłości często są najtrudniejsze. Marek i Gerard spotykali się niemal codziennie, jednak ich związek musiał być ukryty. Czasy były niesprzyjające dla szczerości i otwartości.
Zakończenie związku - wyzwania z obydwu stron
Jednak Gerard Wilk pragnął normalnego życia na światło dzienne, co prowadziło do napięć w ich relacji. Ostatecznie związek zakończył się, pozostawiając Marka z wieloma wspomnieniami i naukami na całe życie.
Dziś Marek Barbasiewicz wspomina te chwile z sentymentem, dostrzegając jak bardzo te doświadczenia uformowały go jako człowieka i artystę.