Marina Łuczenko-Szczęsna szczerze o wyzwaniach macierzyństwa. "Nie dajcie się zwieść pozorom"
2024-08-17
Autor: Andrzej
Marina Łuczenko-Szczęsna, znana wokalistka i żona piłkarza Wojciecha Szczęsnego, podzieliła się swoimi przemyśleniami na temat wyzwań, jakie niesie za sobą macierzyństwo. W swoim najnowszym wpisie na Instagramie opisała, jak trudno jest jej odnaleźć się w nowej roli, zwłaszcza po niedawnym porodzie.
"Niesamowite, kiedy pomyślę sobie, jak się czułam jeszcze miesiąc temu... Każda kobieta potrzebuje czasu, by dojść do siebie, ale każdy przypadek jest inny. W trakcie ciąży nie ćwiczyłam, a teraz powrót do formy sprzed ciąży staje się ogromnym wyzwaniem. Na szczęście mentalnie czuję się już lepiej" – wyznała.
Marina podkreśliła, że życie nie jest takie idealne, jak często pokazują to influencerzy. Zwróciła uwagę na to, że pozory mogą być mylne: "Mówiąc wprost, okulary przeciwsłoneczne mogą kryć niewyspanie, a kapelusz niesforne włosy". Wzywając do szczerości, zapytała swoich fanów, czy mają pytania, zapowiadając sesję Q&A.
Reakcja fanów była natychmiastowa, z wielu komentarzy można było wyczytać wsparcie i podziw dla jej otwartości. "Piękna, naturalna mama! Wreszcie ktoś pokazuje, jak naprawdę wygląda życie poza Instagramem" – pisała jedna z wielbicielek.
Wojciech Szczęsny nie ukrywa, że podziwia ambicje swojej żony. W podcaście "WojewódzkiKędzierski" przyznał, że kocha Marinę za jej pasję i determinację. "Zakochałem się w ambitnej Marinie, która ma w sobie artystyczną duszę. W domu non stop śpiewa, pisze i gra. To nie jest osoba, która bezczynnie siedzi w domu" – zaznaczył, podkreślając, że wspiera ją w powrocie do kariery muzycznej.
Marina pokazuje, że macierzyństwo, mimo trudności, daje jej motywację do działania. Z pewnością wiele kobiet może się z nią utożsamiać, a jej szczerość inspiruje inne matki do akceptacji rzeczywistości. Czy może to być czas dla niej, aby na nowo zdefiniować siebie jako artystkę? Czas pokaże!