Marta Rodzik ostrzega przed zagrożeniem: Położyła na szali bezpieczeństwo!
2025-06-18
Autor: Tomasz
Fala hejtu na Martę Nawrocką po ocenie kreacji
W ostatnim czasie w mediach wybuchła burza po ocenie stylizacji Marty Nawrockiej, jaką zaprezentowała podczas uroczystości związanej z objęciem przez jej męża, Karola Nawrockiego, urzędu prezydenta. Marta Rodzik, ekspertka ds. PR, zwróciła uwagę na niestosowność noszenia tej samej sukienki w krótkim odstępie czasowym, co wywołało szereg kontrowersji.
Niecodzienna sytuacja w polskiej polityce
Etykieta dyplomatyczna jest bardzo restrykcyjna i szczególnie istotna w kontekście publicznych wystąpień osób sprawujących władzę. Rodzik, podkreślając zasady dobrego smaku, wywołała burzę, o której szybko zrobiło się głośno w mediach społecznościowych.
Atak ze strony europoseł PiS
Dominik Tarczyński, europoseł z ramienia PiS, stanął w obronie Nawrockiej i zainicjował falę hejtu skierowaną w stronę Rodzik oraz dziennikarki internetu. Choć Natalia Rzewińska, zastępczyni redaktora naczelnego "Faktu", stanęła w obronie swoich pracowników, słowa Rodzik zaczęły przynosić jej osobiste zagrożenia.
Marta Rodzik o obawach o swoje bezpieczeństwo
W oświadczeniu przesłanym do mediów, Rodzik ujawnia swoje lęki oraz bezprecedensowy hejt, z jakim się zmaga. Po ataku Tarczyńskiego, który nawoływał do bojkotowania jej osoby, miała do czynienia z kampanią zniesławiającą, w której podawano w wątpliwość jej kompetencje oraz wykształcenie.
Tajemnicze groźby i reakcja ekspertki
W swoim oświadczeniu Marta Rodzik ujawnia również, że doświadczyła telefonicznych gróźb od nieznanych nadawców. "To budzi poważne obawy o moje bezpieczeństwo osobiste" – pisze ekspertka. W obliczu tego chaosu, postanowiła skonsultować się z prawnikami, a także domagać się przeprosin oraz zadośćuczynienia, które ma zostać przekazane na fundację zajmującą się przeciwdziałaniem przemocy.
Wyraźne przesłanie do mediów
Cała sytuacja jest kolejnym przykładem, jak polityka i media mogą wpływać na życie osobiste i zdrowie psychiczne osób publicznych. Rodzik jasno podkreśla, że jej opinie były wyłącznie zawodowe oraz zgodne z zasadami dyplomacji. To także wezwanie do ograniczenia agresji w debacie publicznej, które powinno zjednoczyć nie tylko polityków, ale i samych obywateli.