Rozrywka

Maryla Rodowicz ujawnia nietypowy incydent w Wadowicach

2024-10-15

Autor: Katarzyna

Maryla Rodowicz, znana polska piosenkarka, niedawno podzieliła się swoimi postępami w walce z nadwagą, stosując specjalną dietę, dzięki której udało jej się zrzucić już 20 kilogramów. Gwiazda zdradziła, że ma jeszcze kilka kilogramów do zgubienia, co stanowi dla niej prawdziwe wyzwanie.

- Staram się dbać o siebie, ale z każdym dniem jest coraz trudniej. Począstki były łatwiejsze, teraz idzie to bardziej opornie. Obserwuję siebie uważnie, zwracam uwagę na to, jak wyglądam - mówi Maryla, dodając ze śmiechem, że jej ciało zawsze będzie miało coś z charakterystycznej Maryli Rodowicz.

W minioną sobotę, 12 października, artystka wystąpiła na koncercie w Wadowicach, rodzinnym mieście papieża Jana Pawła II. Po występie podzieliła się swoimi wrażeniami w mediach społecznościowych, udostępniając zdjęcie z uśmiechniętymi dziećmi, które przyszły na jej show.

- To moja wczorajsza widownia w Wadowicach na rynku. Piękne dzieci, wszystkie generacje pod sceną. Było troszkę gadania po koncercie z fanami i oczywiście zdjęcia i przytulaski - napisała na Facebooku.

Jednak to, co miało być miłym akcentem po występie, zamieniło się w niemiłą niespodziankę. Rodowicz zdradziła, że czekały na nią słynne papieskie kremówki, ale niestety zniknęły w niewyjaśnionych okolicznościach.

- Tak się cieszyłam na papieskie kremówki, ale ktoś mi je podprowadził z garderoby. No ludzie - skomentowała ze smutkiem artystka. W kontekście tej sytuacji fani zaczęli wymieniać się teoriami na temat tajemniczego złodzieja słodkości. Czyżby to była wyjątkowa zemsta na dietetycznej restrykcji?

Mimo przykrego incydentu, Rodowicz kontynuuje swoją dietę i przygotowuje się do kolejnych koncertów, a fani z niecierpliwością czekają na jej nowe projekty. Jak nastolatki w Wadowicach zareagowały na jej koncert i co jeszcze odkryje w najbliższej przyszłości? Śledźcie nas, aby być na bieżąco!