Maryla Rodowicz zapowiada zmiany w życiu. Jak inspirował ją stary przyjaciel?
2025-01-28
Autor: Marek
Maryla Rodowicz, ikona polskiej muzyki, w ostatnim czasie zaskoczyła fanów zapowiedzią wielkich zmian w swoim życiu. Pomimo że artystka mogłaby już cieszyć się spokojną emeryturą, postanowiła nie zsiadać z estrady i kontynuować swoją muzyczną karierę. Współpracując z młodymi artystami, takimi jak Roksana Węgiel, Rodowicz nie boi się nowych wyzwań.
Na urodzinach legendarnego rajdowca Sobiesława Zasady, Maryla dostrzegła, że inspiracja do działania może przyjść z różnych stron. Zasada, mimo swojego wieku, ciągle jest aktywny i pełen energii, co zainspirowało Rodowicz do pracy nad własną kondycją.
"Wracając do wczorajszych uroczystych 95 urodzin Sobiesława Zasady, podziwiam go za odwagę i męstwo. Kiedy składałam mu życzenia, spytałam, co robi, że jest w takiej formie. Okazało się, że dziennie przechodzi siedem kilometrów!" – relacjonowała artystka na swoim profilu w sieci.
Rodowicz przyznała, że postanowiła wziąć przykład z Zasady i zwiększyć swoją aktywność fizyczną, co według jej słów oznacza „nową Marylę”. Fani są zachwyceni zmianami, które mają pozytywny wpływ na zdrowie artystki.
Warto również wspomnieć, że Maryla ujawniała także swoje wspomnienia związane z pierwszym, wymarzonym autem. Zainspirowana Zasadą, postanowiła kupić swoje pierwsze Porsche, co było spełnieniem jej marzeń. Wspominając czasy PRL-u, Rodowicz opowiada o wyzwaniach związanych z zakupem samochodu, który wówczas był luksusem:
"W 1974 roku, grając koncert w Berlinie Zachodnim, zarobiłam na tyle dużo, żeby kupić mocno używany VW Porsche 914. Ważne, że miał w nazwie Porsche! Później nabyłam prawdziwe, czerwone Porsche 911, które wymagało remontu, ale rzemieślnicy potrafili naprawić każde auto. W Polsce były wtedy zaledwie trzy takie samochody – mój czerwony, biały będący własnością właściciela firmy BMW Smorawińskiego oraz pomarańczowy w Warszawie."
Dzięki temu, że Maryla jest otwarta na nowe możliwości oraz aktualizuje swoje podejście do życia, zyskała jeszcze większe uznanie wśród swoich fanów oraz młodszych artystów. Kto wie, jakie niespodzianki przyniesie nam „nowa Maryla”? Pozostaje tylko czekać!