Rozrywka

Marzena Kipiel-Sztuka nie sądziła, że umrze. Tak przebiegły ostatnie chwile

2024-07-01

Autor: Piotr

Marzena Kipiel-Sztuka, znana polska aktorka, zmarła 9 czerwca 2024 roku w wieku zaledwie 58 lat. Renata Wierzbicka, dyrektorka placówki, w której przebywała aktorka, podzieliła się wspomnieniami na temat jej pobytu i ostatnich chwil. Ze słów Wierzbickiej wynika, że Marzena była osobą pełną życia i energii, która zyskała sympatię wszystkich w placówce.

"Wpisywała się jako prawdziwe światło wielu osób przebywających w naszym domu. Gdy Marzena do nas trafiła, nie myślała, że umrze. Ja również wierzyłam, że wyjdzie z tego i że jeszcze dla nas zaśpiewa, że zrobimy wiele razem. Bardzo dużo rozmawiałyśmy, zaprzyjaźniłyśmy się, a ona mi zaufała. Była gadułą i czasami personelowi było trudno wyjść z jej pokoju, bo miała zawsze coś ciekawego do powiedzenia. Wszyscy ją bardzo polubili i Marzena pozostanie w naszych sercach na zawsze," powiedziała Wierzbicka.

Choć diagnozy stawały się coraz gorsze, Marzena zachowywała nadzieję. Z czasem jednak zaczęła koncentrować się na planowaniu swojego pogrzebu. "Wszystko przygotowała - nawet ubrania, w których chciała być pochowana. Zamówiłyśmy specjalną garsonkę, którą sobie zażyczyła, a także nowe buty i bieliznę. Powiedziałam jej, że w tych ubraniach będzie chodzić jeszcze przez 20 lat, ale Marzena tylko się śmiała," relacjonowała dyrektorka.

Pomimo leczenia i chemioterapii, które rozpoczęła po trafieniu do hospicjum w kwietniu, stan zdrowia Marzeny nie poprawił się. "Planowanie pogrzebu zaczęła zaledwie kilka dni po decyzji o chemioterapii, a gdy wszystkie przygotowania były gotowe, powiedziała dość. Ostatnio dodała tylko, że chciałaby, aby do trumny włożono tygryska z serialu 'Świat według Kiepskich' jako pamiątkę. Potem jednak zdecydowała, że tygryska zostawia nam na licytację, kiedyś w przyszłości," opowiadała Wierzbicka.

Pod koniec życia Marzena nadal dużo mówiła o swoim życiu, rodzinie i karierze. "Była bardzo świadoma swojego odejścia. O 9:30, gdy personel roznosił śniadanie, salowa trzymała ją za rękę i spokojnie przeszła na drugą stronę," wspominała wzruszona Renata Wierzbicka dodając, że dla Marzeny ta placówka stała się ostatnim, choć trochę zwariowanym, domem.

Na pogrzebie aktorki zebrano pokaźną sumę pieniędzy, która została przekazana na cele charytatywne. Wśród obecnych byli wieloletni znajomi z branży oraz osoby, którym Marzena zmieniała życie na lepsze. Marzena Kipiel-Sztuka pozostanie w pamięci jako wyjątkowa osoba, która do ostatnich chwil inspirowała i przynosiła radość innym.