Masowe zwolnienia w PKP Cargo – „Ta decyzja nas zatopiła!” Szokujące oświadczenie Prezesa!
2024-07-29
Autor: Katarzyna
P.o. prezesa PKP Cargo, Marcin Wojewódka, alarmuje o dramatycznej sytuacji finansowej spółki, która według niego jest wynikiem wieloletnich zaniedbań i rabunkowej gospodarki poprzednich zarządów. Zły stan finansów bije nie tylko w poprzednich dyrektorów, ale również w związki zawodowe oraz byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który miał się przyczynić do kryzysu swoim kontrowersyjnym zarządzeniem.
Prezesa PKP Cargo: Kilka lat rabunkowej gospodarki
Marcin Wojewódka nie owija w bawełnę: „Trudna sytuacja PKP Cargo to efekt kilku lat rabunkowej gospodarki”. W rozmowie z TVN24 prezes stwierdził, że wcześniejsze zarządy ściśle współpracując ze związkami zawodowymi, prowadziły gospodarkę, która doprowadziła spółkę na skraj bankructwa. Podkreślił również, że polityczne nadania zarządów były jednym z głównych problemów w efektywnym zarządzaniu przedsiębiorstwem.
Za szczególnie bolesny uznał brak wcześniejszych zwolnień oraz gigantyczne przerosty zatrudnienia, które sprawiły, że PKP Cargo nie jest przystosowane do aktualnych wymogów rynkowych. Obecnie spółka boryka się z koniecznością zwolnienia aż czterech tysięcy pracowników, aby zabezpieczyć pozostałe dziesięć tysięcy miejsc pracy.
Decyzje poprzedników – hity czy kity?
Wojewódka zwrócił uwagę na błędne decyzje poprzednich zarządów, które często podejmowane były bez analizowania długoterminowych konsekwencji. Jako przykład podał decyzje sprzedaży najlepszych lokomotyw PKP Cargo w tzw. leasing zwrotny jesienią 2022 roku, tuż przed wyborami parlamentarnymi. Te ruchy miały przynieść setki milionów złotych, które zamiast na spłatę zadłużenia, poszły na podwyższenie pensji, co według Wojewódki miało na celu zdobycie poparcia w nadchodzących wyborach.
Mateusz Morawiecki pod ostrzałem – "To nas zatopiło!"
Kolejnym gwoździem do trumny dla PKP Cargo była decyzja Mateusza Morawieckiego z 2022 roku, która nakazała spółce priorytetowy przewóz węgla z polskich portów, kosztem realizacji innych lukratywnych kontraktów. Ta decyzja, jak mówi Wojewódka, była realizowana „trochę jak Reksio na szynkę” i doprowadziła do rezygnacji z intratnych kontraktów, skutkując dramatycznymi stratami finansowymi.
W wyniku tej decyzji PKP Cargo nie tylko straciło wielu klientów, lecz także znalazło się w sytuacji, która może zagrozić wypłatom wynagrodzeń dla pracowników. Sytuacja jest na tyle poważna, że nie ma obecnie gwarancji na wypłatę pensji za bieżący miesiąc.
Sytuacja PKP Cargo jest alarmująca i wymaga natychmiastowych działań, aby uratować spółkę przed całkowitą katastrofą. Ale czy to możliwe? Śledźcie nasze najnowsze wiadomości, aby być na bieżąco z wydarzeniami!