Mateusz Borek nie szczędził słów. Oto, co sądzi o transferze Szkurina do Legii Warszawa!
2025-02-18
Autor: Katarzyna
W zimowym oknie transferowym Legia Warszawa łączyła się z wieloma napastnikami, takimi jak Ole Saeter, Lasse Nordas, Efthymis Koulouris, Ioannis Pittas, czy Robert Bozenik. Jednak poszukiwania efektywnego snajpera stały się tematem żartów, a wizerunkowo nie pomogła również sytuacja z Jean-Pierre'em Nsame, który po wypożyczeniu do St. Gallen zdobył dublet.
Ostatecznie Legia zdecydowała się na Ilję Szkurina ze Stali Mielec. Według źródeł, Białorusin przeszedł testy medyczne i jeśli wszystko pójdzie dobrze, wkrótce zostanie ogłoszony nowym piłkarzem Legii, a transfer uznano za najdroższy wewnętrzny transfer w historii Ekstraklasy, z kwotą 1,5 miliona euro.
Jednak fani Klubu w Warszawie nie przyjęli tej informacji z entuzjazmem. Transfer został przyjęty z szyderstwem, a kwotę uznano za przesadzoną, zwłaszcza w kontekście dotychczasowych osiągnięć Szkurina – w poprzednim sezonie zdobył 16 goli, a w obecnym zaledwie 5.
Mateusz Borek był szczególnie bezpośredni w swoich komentarzach dotyczących transferu. W programie „Tylko Sport” powiedział: - "To jest dla mnie zagadka. Gdy przeczytałem, że transfer kosztował 1,5 miliona euro, nie mogłem w to uwierzyć. Traktuję to jako akt desperacji. Jeszcze niedawno nie chcieliście zapłacić tej samej kwoty za Kallmana, który jest podstawowym reprezentantem Finlandii i zdobył 12 goli w lidze!". Borek nie szczędził sobie krytyki, zwracając uwagę na niezrozumiałość tego ruchu i podkreślając, do jakiego stanu doszło w Legii.
Wszystko wskazuje na to, że Szkurin będzie musiał udowodnić swoją wartość w nadchodzących meczach, aby zyskać zaufanie kibiców oraz przekonać ich o słuszności inwestycji w jego osobę. Cała sytuacja wywołuje coraz większe emocje wśród kibiców, którzy z niecierpliwością obserwują, jak poradzi sobie nowy napastnik w Ekstraklasie.