Mateusz Morawiecki ostrzega przed konsekwencjami rządów Tuska: "Nasi synowie i ojcowie będą musieli ginąć"
2025-03-13
Autor: Michał
Mateusz Morawiecki zagościł w czwartek w programie Radia Zet, gdzie poruszył aktualne relacje polsko-amerykańskie. Krytycznie ocenił rządy Donalda Tuska, stwierdzając, że jego administracja "kłóci się z Waszyngtonem" oraz zarzuca mu, że nazywa Donalda Trumpa "rosyjskim agentem" od trzydziestu lat.
— Jeśli obecny rząd będzie dalej wypychał USA z Polski i Europy, to pozostaniemy sami. Nasi synowie, bracia, ojcowie będą musieli ginąć na linii Sanu i Bugu. Ja tego nie chcę. Pragnę, aby Polska obroniła się dzięki naszej armii i sojuszowi z USA — mówił podczas rozmowy z Bogdanem Rymanowskim.
Morawiecki podkreślił, że Stany Zjednoczone są dla Polski kluczowym sojusznikiem w ramach NATO. — Mam o Donaldzie Trumpie dziesięć razy większe zaufanie niż do Olafa Scholza, prezydenta Macrona czy innych przywódców Europy Zachodniej. Największe zaufanie mam do polskiej armii, munduru i żołnierza — dodał.
Co więcej, w najnowszym badaniu przeprowadzonym przez Instytut Badań Pollster dla "Super Expressu" ujawniono, że 65% Polaków zadeklarowało, iż nie opuściliby kraju w razie wybuchu wojny. Respondenci zostali również zapytani o ich opinie na temat przywrócenia powszechnej służby wojskowej; 45% popiera ten pomysł, podczas gdy 42% jest mu przeciwnych, a 13% nie ma wyrobionego zdania.
Warto zauważyć, że taka sytuacja rodzi pytania o przyszłość polskiej armii i obronności kraju. Coraz więcej ekspertów wskazuje na potrzebę modernizacji oraz zwiększenia budżetu obronnego Polska, aby sprostać nie tylko regionalnym zagrożeniom, ale również rosnącemu napięciu geopolitycznemu na świecie. Czy realne zagrożenie ze wschodu skłoni polski rząd do podjęcia jakiś konkretnych działań? Obyśmy nie musieli nigdy tego sprawdzać!