Meta w ogniu kontrowersji: Afera z 80 terabajtami danych!
2025-02-08
Autor: Piotr
Wielka afera prawna rozwija się wokół Meta, firmy matki Facebooka, która została oskarżona o nielegalne pozyskanie 80 terabajtów danych. Posiadając niewątpliwy wpływ na rynek technologiczny, Meta znalazła się w centrum oskarżeń związanych z naruszeniem praw autorskich. Skarga pochodzi od grupy, która twierdzi, że Meta korzystała z materiałów dostępnych na stronie LibGen, znanej z dystrybucji książek w sposób piracki, a także Z-Library - platform, która stała się synonimem bezprawnego dostępu do literatury.
Z ujawnionych maili wynika, że niektórzy pracownicy Mety wyrazili zaniepokojenie co do używania pirackich materiałów. „Używanie pirackich materiałów powinno być granicą, której nie powinniśmy przekraczać” – ostrzegał jeden z pracowników. Co więcej, firma miała zalecać korzystanie z LibGen tylko przy użyciu VPN, aby uniknąć problemów z pobieraniem torrentów z firmowego sprzętu.
Równocześnie, oskarżyciele twierdzą, że najwyższe kierownictwo Mety, włącznie z Markiem Zuckerbergiem, miało pełną wiedzę na temat wykorzystywania tych materiałów do trenowania modeli sztucznej inteligencji. Co więcej, istnieją przypuszczenia, że konkurencja, w tym OpenAI, mogła również stosować podobne praktyki, co podsyca rywalizację w wyścigu technologicznym.
Interesujący jest fakt, że Meta nakazała swoim pracownikom unikanie korzystania z serwerów Facebooka przy pobieraniu torrentów, co wskazuje na próbę ukrycia tych działań. Nowe dowody w sprawie wykazały rozbieżności w zeznaniach pracowników, co wymusiło na nich konieczność złożenia nowych deklaracji.
Sprawa jest dodatkowo skomplikowana przez powoływanie się przez Metę na doktrynę "fair use", co budzi pytania o granice dozwolonego użycia w kontekście edukacyjnym. Jednakże, pozyskując książki chronione prawami autorskimi, Meta mogła dopuścić się naruszenia, dystrybuując je bez zgody autorów i wydawców. Obrona Mety argumentuje, że brak jest dowodów na to, że osoby trzecie pobierały te książki za pośrednictwem torrentów związanych z Metą.
W miarę jak ta kontrowersyjna sprawa ewoluuje, świat technologii z zapartym tchem śledzi rozwój wypadków. Czy Meta wyjdzie z tej sytuacji obronną ręką, czy raczej stanie przed groźbą poważnych konsekwencji prawnych? Czas pokaże!