Michael Douglas krytykuje politykę Trumpa: "Jesteśmy sojusznikami Rosjan?"
2025-03-12
Autor: Ewa
Jeden z najwybitniejszych amerykańskich aktorów, Michael Douglas, dołączył do grona krytyków polityki Donalda Trumpa. W przeciwieństwie do niektórych kolegów z branży, Douglas postanowił wyrazić swoje zdanie w sposób mniej bezpośredni, unikając jaskrawych odniesień do prezydenta oraz jego bliskiego współpracownika, Elona Muska.
W najnowszym wpisie na Instagramie, z dnia 24 października, 80-letni aktor przyznał, że dawno nie kontaktował się ze swoimi fanami. Ostatni raz publikował coś jeszcze w styczniu, kiedy komentował pożary w Los Angeles.
"Cześć przyjaciele, dawno was nie widziałem. Czuję się jak niedźwiedź po hibernacji. Wyszedłem na zewnątrz i zastałem zupełnie nowy świat" — rozpoczął Douglas swoją przemowę.
W swoim liście aktor poruszył temat zbliżenia między USA a Rosją za czasów prezydentury Trumpa. W Hollywood nie brakuje gwiazd, które wyraziły niezadowolenie z polityki administracji Trumpa i niektóre z nich nawet rozważają wyjazd z USA. Douglas zwrócił uwagę, że jeszcze do niedawna Rosja była postrzegana przez wielu republikanów jako główny wróg Ameryki, a teraz liderzy, tacy jak Trump czy Musk, wyrażają krytykę w stronę Ukrainy.
"Jesteśmy sojusznikami Rosjan? Myślałem, że przez ostatnie 75 lat próbowali nas zniszczyć" — skomentował sarkastycznie aktor, co wywołało duże zainteresowanie w mediach.
Douglas przypomniał również o zbliżających się rocznicach premier swoich klasycznych filmów — 50. rocznicy "Lotu nad kukułczym gniazdem" oraz 25. rocznicy "Cudownych chłopców". Zachęcił swoich fanów do obejrzenia tych filmów oraz przeczytania książek, na których się opierają.
Ostatnie wywiady i artykuły związane z polityką Trumpa pokazują, że wiele gwiazd z Hollywood czuje się zaniepokojonych kierunkiem, w jakim zmierza amerykańska polityka zagraniczna. Również porusza się kwestie, jak skutki tej polityki mogą wpływać na sytuację na świecie, zwłaszcza w kontekście relacji z Rosją i Ukrainą.