Mieszkania. Awantura w koalicji rządowej po cięciach budżetowych!
2025-02-02
Autor: Jan
W sobotę, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ujawniła, że w budżecie na 2025 rok środki przeznaczone na społeczne budownictwo zostały znacząco obcięte - z 1,1 miliarda złotych do zaledwie 618 milionów złotych. Te zaskakujące zmiany wywołały burzę w koalicji rządowej,
Minister funduszy i polityki regionalnej zaapelowała w mediach społecznościowych o jedność i wsparcie dla projektu, który ma zwiększyć limity Funduszu Dopłat o dodatkowy miliard złotych. "Nie tą drogą! Musimy dotrzymać naszych obietnic" - napisała, podkreślając wagę dostępności mieszkań dla Polaków.
W odpowiedzi na te słowa, marszałek Sejmu Szymon Hołownia, będący liderem Polski 2050, zgodził się z Pełczyńską-Nałęcz, podkreślając, że zapowiedzi programów gospodarczych nie mają sensu, gdy odbierane są pieniądze na inwestycje w dostępne mieszkania. Hołownia dodał: "Polacy oczekują społecznego budownictwa. Obiecaliśmy? To zróbmy to!"
Jednak te uwagi spotkały się z ostrą reakcją Anny Marii Żukowskiej, liderki klubu Lewicy, która wyraziła oburzenie brakiem wskazania odpowiedzialnych za takie cięcia w budżetach. "Kto to wszystko uwala? Sugerujecie, że 'oni' zabierają pieniądze. A może by tak porozmawiać ze swoimi koalicjantami z Trzeciej Drogi? Oboje wiemy, że to oni są odpowiedzialni za te zmiany" - stwierdziła Żukowska, dodając, że brak odwagi cywilnej, aby przyznać, kto naprawdę stoi za tymi decyzjami.
Krzysztof Paszyk, minister rozwoju i technologii z PSL, również zabrał głos. Wyjaśnił, że środki, o których mówiła Pełczyńska-Nałęcz, zostały przekazane na pomoc dla ofiar ubiegłorocznej powodzi, a nie na cięcia w budownictwie. "Oczywiście, będziemy szukać finansowania na budownictwo społeczne. Możemy zawsze o tym porozmawiać" - dodał.
Planowany program budowy mieszkań na wynajem miał rozpocząć się we wrześniu 2024 roku, jednak nadal trwają dyskusje w ramach koalicji. Nowa Lewica wskazuje, że pieniądze są dostępne, ale to PSL musi podjąć decyzję o ich przeznaczeniu.
Zarówno PiS, jak i PSL są obecnie na ogniu krytyki, a analitycy już zastanawiają się, jak te zawirowania wpłyną na przyszłość projektu budownictwa społecznego w Polsce. "Przedstawiliśmy spójny program jako Lewica. Teraz robimy wszystko, by rząd go wdrożył. To jest jasno zarysowana oś sporu z PSL." - stwierdził Łukasz Michnik, rzecznik Nowej Lewicy.
Ministerstwo Rozwoju i Technologii przygotowuje obecnie kompleksowy program mieszkaniowy, który ma zastąpić niezrealizowany kredyt 0%. To, czy uda się zrealizować ambitne plany dotyczące budownictwa społecznego, pozostaje kwestią otwartą.