Miłość z pociągu: Jak Cezary Pazura i Edyta Zając przetrwali 18 lat burzliwej relacji
2025-06-13
Autor: Ewa
Zaczęło się to w maju 2007 roku. Cezary Pazura, 45-letni aktor, podróżując pociągiem z Krakowa do Gdyni, nie spodziewał się, że spotka w nim swoją przyszłą żonę. W restauracyjnym wagonie natknął się na 19-letnią Edytę Zając, która dorabiała w WARS-ie. To nie była zwykła podróż.
W autobiografii "Byłbym zapomniał", Pazura wspomina, jak dostrzegł blondynkę w białej bluzeczce i pomyślał: "Fajnie facet ma, mając taką dziewczynę". Od razu postanowił poprosić ją o autograf, który podpisał z nadzieją na spotkanie. Po chwili telefon od Edyty znalazł się w jego kieszeni.
Różnica wieku - 26 lat - stała się dużym tematem rozmów w mediach, lecz Cezary nie ukrywał swojego uczucia. Związek budził zainteresowanie prasy, która wieszczyła szybki koniec tej relacji.
Jednak w maju 2009 roku, dokładnie dwa lata po ich pierwszym spotkaniu, powiedzieli sobie "tak". Rok później powitali na świecie swoją pierwszą córkę, Amelię, a później przyszli syn Antoni Józef oraz najmłodsza córeczka Rita.
Związek Pazurów nie był jednak usłany różami. W mediach krążyły doniesienia o depresji Edyty, wywołanej presją otoczenia i zawirowaniami finansowymi. Cezary miał utrudniony dostęp do świata filmowego, a niektórzy producenci z obawą podchodzili do angażowania go związku z młodszą partnerką.
Pomimo trudności, Edyta w jednym z wywiadów przyznała, że wspólnie walczyli z lękiem i budowali swoje życie od nowa. Ich relacja przetrwała najcięższe chwile – "Były momenty, gdy nie mieliśmy nic oprócz siebie", wspominała.
Po 18 latach oni oboje twierdzą, że przetrwali "przez ogień" – związani medialnymi atakami i finansowymi ograniczeniami, ich związek stał się silniejszy. Dziś Edyta pełni rolę menedżerki Cezarego, zajmując się jego sprawami zawodowymi, jednocześnie rozwijając własny biznes. Jej firma SKY&Co skupia się na tworzeniu perfum i biżuterii, a także aktywnym prowadzeniu bloga i podcastów.
Ich historia to nie tylko romantyczne spotkanie w pociągu, ale także dowód na to, że prawdziwa miłość potrafi przetrwać wszelkie burze.